Witam, zawsze rano pije mleko (a wypije pół litra i to mi daje 16 g białka, więc całkiem sporo), dzisiaj nauczyciel W-Fu mnie zaskoczył i powiedział, że wogóle mleko nie jest przyswajalne, tylko niemowlaki piją mleko, a z ubiegiem czasu tracimy jakis enzym, czy coś. Mówie, że jakieś głupoty opowiada, ale może coś prawdy w tym jest.
Takie cos na wikipedii znalazłem:
W niektórych kulturach (w Chinach, Japonii i wyspach Polinezji) mleko nie jest spożywane. Wynika to z faktu, że mleko jest przez wielu ludzi, szczególnie w Azji całkowicie nieprzyswajalne (genetyczna niemożność przyswajania jednego ze składników mleka - laktozy). Szacuje się, że około 75-80% ludzi w Polsce posiada możliwość trawienia mleka. Dla porównania ten współczynnik dla Chińczyków wynosi ok. 2% całej populacji.
Wg niektórych naukowców np. dr Nand Kishare Sharmy picie mleka jest szkodliwe dla ludzi po skończeniu okresu niemowlęcego. Wg różnych badań picie mleka osłabia organizm i sprzyja powstawaniu licznych chorób.
Co o tym sądzicie?
Zmieniony przez - agentRocky w dniu 2008-03-06 12:58:38
Takie cos na wikipedii znalazłem:
W niektórych kulturach (w Chinach, Japonii i wyspach Polinezji) mleko nie jest spożywane. Wynika to z faktu, że mleko jest przez wielu ludzi, szczególnie w Azji całkowicie nieprzyswajalne (genetyczna niemożność przyswajania jednego ze składników mleka - laktozy). Szacuje się, że około 75-80% ludzi w Polsce posiada możliwość trawienia mleka. Dla porównania ten współczynnik dla Chińczyków wynosi ok. 2% całej populacji.
Wg niektórych naukowców np. dr Nand Kishare Sharmy picie mleka jest szkodliwe dla ludzi po skończeniu okresu niemowlęcego. Wg różnych badań picie mleka osłabia organizm i sprzyja powstawaniu licznych chorób.
Co o tym sądzicie?
Zmieniony przez - agentRocky w dniu 2008-03-06 12:58:38
Krzysztof Piekarz