Cześć,
Niektórym temat może wydać się śmieszny... trudno :)
Chciałbym zacząć trenować jakiś sport walki - i chciałbym żeby był to boks... ALE! Niegdyś miałem złamany nos - problem z zatokami, 3x korygowaną przegrode itp... ogólnie masakra.
Pytanie zatem, czy da się tak trenować, żeby uniknąć złamania nosa? Czy lepiej sobie boks odpuścić?
Nie konsultowałem sprawy jeszcze z moim lekarzem- póki co pytam, czy statystyki złamania nosa w boksie to 100/100 przypadków czy może mniej :)
Niektórym temat może wydać się śmieszny... trudno :)
Chciałbym zacząć trenować jakiś sport walki - i chciałbym żeby był to boks... ALE! Niegdyś miałem złamany nos - problem z zatokami, 3x korygowaną przegrode itp... ogólnie masakra.
Pytanie zatem, czy da się tak trenować, żeby uniknąć złamania nosa? Czy lepiej sobie boks odpuścić?
Nie konsultowałem sprawy jeszcze z moim lekarzem- póki co pytam, czy statystyki złamania nosa w boksie to 100/100 przypadków czy może mniej :)
Krzysztof Piekarz
) i oznajmil mi ze mam skrzywiona lewa przegrode i zwezony kanal, rozmawialem z nim na temat boksu i powiedzial ze jesli tak bardzo chce trenowac to musze sie liczyc z tym ze przy kazdym uderzeniu w nos bedzie mi leciec krew z nosa i musze sie na to przygotowac, poinformowal mnie tez o tym ze moge miec zrobiona operacje jak bede chcial ale to dopiero jak ukoncze 18-scie lat, a jak na razie mam 17 i niechce tak dlugo czekac i sie o******lac w domu gdyz jestem bardzo sprawny a ten nos jest moja pieta achillesowa.