Witam, chcialbym abyscie panowie wyjasnili do końca kwestia tzw. puchniecia,obrzeków po nabiale tzn. produktach mlecznych, mleko,twarog,jogurt nawet chude, ale jajka chyba to inna kategoria coprawda tez nabial ale nie powoduje wyzej wymienionych objawow,, a wiec nawet gdy jem chudy twarozek,w 100 gramach tylko 3 gramy weglowodanow,20 gram bialka(kazeina),i 1 gram tluszczu to i tak tak puchne, mam retecje wody poskornej i podnosi mi sie cisnienie,goraca skora,wystarczy jak przez 2 dni nie jem produktow mlecznych i obrzek zchodzi i rzezbe mam lepsza, nawet jedzac duzo wegli skrobiowych czy innego rodzaju,a wiec to nie sama laktoza odpowiada za puchniecie jak myslalem ale kazeina prawdopodobnie, czy ktos moze mi wyjasnic te kwestie,dodam ze nie mam zadnej wysypki,nie ma biegunki, nic tylko puchne, czy to uczulenie czy tak dziala mleko i twarogi,wszak stara szkola kulurystyki mowi ze nabial nalezy wywalic z diety przed zawodami,nawet ten chudy!w takim razie czy po serwatce tez sie puchnie skoro to pochodna z mleka?
slyszalem tez teorie ze mleko i jego przetwory zawiera progesteron ktory tez utrudnia rzezbienie.
slyszalem tez teorie ze mleko i jego przetwory zawiera progesteron ktory tez utrudnia rzezbienie.
Krzysztof Piekarz

