No nie, aż takiej extremalnej nie mam ale około 15 kg chciałabym zwalić.
Niestety poporodowy nadmiar skóry i tkanki oblepiającej dolną część ciała doprowadza mnie do szewskiej pasji. Zdaję sobie sprawę z tego, że nigdy nie będę miała zgrabnych chudych nóżek ale chciałabym mieć to co mam w mniejszym rozmiarze. Chyba wywalę wagę bo to już jest moją obsesją.
Na siłowni 40min rowerka , 10min stopera, 30min wajchy- ciężarki- i inne cuda, no i brzuszki. ( wielki + to celulit się znacznie zmniejszył)
Po półtora godzinie wychodzę mokra jak szczur z kanalizy.
Po przeczytaniu twoich konwersacji z doświadczonymi osobami postanowiłam wprowadzić zmiany żywieniowe jakie są zalecane. Spadło 1,5kg w ciągu tygodnia a teraz ani róż waga nie chce się ruszyć . Sama zaczynam mieć doła. Jakiś ten mój tłuszcz strasznie uparty. Zapiekł się czy co?
No i oczywiście boję się jeść produktów z wysokim IG ,(niedługo padnę z wyczerpania pomysłów na jadłospis).
Jeszcze pare lat temu wystarczyło że więcej ćwiczyłam i już było widać efekty a teraz jak bym się nie zarzynała , efektów brak. Może ja jestem za stara? Może powinnam już zostać taką typową mamuśką? Wysportowana wewnątrz a na zewnątrz nic nie widać.
Niestety poporodowy nadmiar skóry i tkanki oblepiającej dolną część ciała doprowadza mnie do szewskiej pasji. Zdaję sobie sprawę z tego, że nigdy nie będę miała zgrabnych chudych nóżek ale chciałabym mieć to co mam w mniejszym rozmiarze. Chyba wywalę wagę bo to już jest moją obsesją.
Na siłowni 40min rowerka , 10min stopera, 30min wajchy- ciężarki- i inne cuda, no i brzuszki. ( wielki + to celulit się znacznie zmniejszył)
Po półtora godzinie wychodzę mokra jak szczur z kanalizy.
Po przeczytaniu twoich konwersacji z doświadczonymi osobami postanowiłam wprowadzić zmiany żywieniowe jakie są zalecane. Spadło 1,5kg w ciągu tygodnia a teraz ani róż waga nie chce się ruszyć . Sama zaczynam mieć doła. Jakiś ten mój tłuszcz strasznie uparty. Zapiekł się czy co?
No i oczywiście boję się jeść produktów z wysokim IG ,(niedługo padnę z wyczerpania pomysłów na jadłospis).
Jeszcze pare lat temu wystarczyło że więcej ćwiczyłam i już było widać efekty a teraz jak bym się nie zarzynała , efektów brak. Może ja jestem za stara? Może powinnam już zostać taką typową mamuśką? Wysportowana wewnątrz a na zewnątrz nic nie widać.
Chyba moj burzszek nie lubi takich skokow. W niedziele zeszla na obiad, dla odmiany pojechalem do restauracji na cos takiego: