Szacuny
0
Napisanych postów
76
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
427
Co myślicie o stereotypie sztuk walki? Czy według Was chodzą tam tylko stadionowi chuligani co myślą tylko jak roz***ać kolejny płot? Czy od czasów Gierka gdy uprawiano SW w starych szopach i budach coś sie zmieniło?
Co o tym myślicie?
Szacuny
391
Napisanych postów
3444
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
18326
Nie wiem jak wyglądają społeczności innych sztuk walki ale w MMA rzadko spotykam się z ludzmi których bym nie polubił. Większość to ludzie na poziomie, raczej spokojni i nie szukający rozrób. To wynika z tego że element ktory przychodzi na SW rezygnuje po miesiacu bo nie chce sie przemeczac i dostaje łomot, a kolegom i tak opowiada jaki jest wspanialy.
Co do tego jak postrzegają mnie ludzie to niewiele mnie to obchodzi. Jesli kogos nie znam nie zaczynam tematu SW, i rozmawiam o tym tylko ze znajomymi którzy juz mają wyrobione zdanie na moj temat.
Szacuny
3
Napisanych postów
396
Wiek
38 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
8692
nie chodzą tam tylko pseudo kibice. normalni również i wydaje mi że więcej jest normalnych, bo Ci "wielcy uliczni wojownicy" nie umią częśto wytrzymać tej dyscypliny i ciężkości treningów
Szacuny
1
Napisanych postów
296
Wiek
40 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
10245
Witam. Podzielę się moimi spostrżezeniami. Chodzę na treningi kong sao u nas w mieście, mamy 2 grupy: dzieci i dorośli. Powiem szczerze, że w starszej grupie nie ma jakichś chuliganów i ludzi szukających zaczepki, nawet młodzi ludzie około 20 są w porządku i normalnie sie z nimi rozmawia. Ja osobiście nie spotkałem się z jakimiś aroganckimi zachowaniami, ale myśle, ze jest to także duża zasługa naszego trenera, który jest nie tylko trenerem dla nas ale także kumplem, zawsze z nami posiedzi, pogada i to dzięki niemu pewnie panuje taka atmosfera. pozdrówa
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
165
Po pierwsze chuligan to nie jakiś małolat co wybije szybę w tramwaju i popchnie ludzi na ulicy czy ten co siedzi na młynie na meczu(bo to zwyczajne pionki)...Bojówka nie afiszuje się tym kim jest no i tylko bije sie z kosa klubu lub tymi co do niego coś mają a takie poryte dzieciaki to jest raczej zjawisko "przestępczości".Z mojego doświadczenia rzadko instruktorzy sztuk walki pozwalają takim ludziom chodzić na treningi.Raczej to stereotyp że sw ćwiczy tylko jakaś uliczna chuliganka...Przeważnie są to normalni ludzie z jakimiś perspektywami a nie odchyły...chociaż i tacy się zdarzają :P