witam,
gdzieś przeczytałem, że na jednym posiłku powinno się jeść węglowodany plus białka, lub tłuszcze plus białka - nigdy węglowodany plus tłuszcze (bo węglowodany przerobią te tłuszcze na mój tłuszcz). moje pytanie, to jaki odstęp pomiędzy takimi posiłkami powinien być. Tzn. np na śniadanko o 8.00 zjadłem tłuszcze plus białko, to o której mogę jeść węglowodany, aby nie przerobiły tych tłuszczy ze śniadanka na mój tłuszczyk....
czy też rano zjem chlebek, bananka czy jakieś węgle, to o której potem mogę wcinać tłuszcze? (oczywiście w umiarkowanych ilościach i tak)
gdzieś przeczytałem, że na jednym posiłku powinno się jeść węglowodany plus białka, lub tłuszcze plus białka - nigdy węglowodany plus tłuszcze (bo węglowodany przerobią te tłuszcze na mój tłuszcz). moje pytanie, to jaki odstęp pomiędzy takimi posiłkami powinien być. Tzn. np na śniadanko o 8.00 zjadłem tłuszcze plus białko, to o której mogę jeść węglowodany, aby nie przerobiły tych tłuszczy ze śniadanka na mój tłuszczyk....
czy też rano zjem chlebek, bananka czy jakieś węgle, to o której potem mogę wcinać tłuszcze? (oczywiście w umiarkowanych ilościach i tak)
"Jeszcze nie zacząłem walczyć" - John Paul Jones
Krzysztof Piekarz
i 6 posilkow- nie za duzo nie za malo
To Ty powiedziales 
i nie roztrzasajmy ...