Szacuny
4
Napisanych postów
291
Wiek
37 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3799
Mialbym pytanie w zwiazku tymi bolami miesni.
Otoz niedawno rozpoczalem trening na mase (3 tydzien jesli sie nie myle) i od samego poczatku mam wyzej opisane bole trwajace kolo 1-2 dni . Nie sa one az tak bardzo intensywne, ale zawsze.
I mam pytanko jakbym mogl tego uniknac... bo cwicze juz dluzszy czas, po przerwie jakies 3 miesiace (tzn byla przerwa i od 3 miechow cwicze znow :) ) a plan mam wedlug zasad w atlasie cwiczen - 1 partia na tydzien, 6-12 powtorzen liczba serii na male 9 na duze 12 (klata 15) czasami gdy zwieksze ciezar zdarzy mi sie zrobic 3-4 powtozenia zamiast 6 ale to rzadko.
Wydaje mi sie ze wszystko jest jak powinno byc ale bole sa zawsze niewazne jaka partia to dziwne patrzac na to co wyzej napisano.
Takze moze jakies rady co zrobic zeby tego uniknac? albo cos robie jednak zle z rzeczy ktore tutaj skromnie napisalem?
Dzieki :)
Szacuny
7
Napisanych postów
9094
Wiek
41 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
37391
dla mnie ta teoria działa tylko częściowo.
np. naramienne bolą mnie tylko po długim okresie bez treningu, a klatka zawsze, nawet w szczycie formy wystarczyły mi 2-3 serie po 10 pompek żeby następne 2 dni bolało.
Szacuny
4
Napisanych postów
291
Wiek
37 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3799
NIe wlasnie skonczylem 4 tydzien robienia masy no i msuze powiedziec ze jak sa bole to juz tylko nastenego dnia gdzies przez 1 dzien... i ni sa az takei intensywne ... takze dalem sobie z tym spokoj bo idzie wytrzymac ze tak powiem a skoro to nie znaczy nic takiego zlego to niech se sa skoro musza ;) :P
Szacuny
0
Napisanych postów
83
Wiek
42 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
2646
Chyba sobie właśnie przetrenowałam dwugłowy uda, choć nie wiem może to tylko "zakwasy" (a pewnie bardziej mikrouszkodzenia ). A jutro są fajne zajęcia i teraz nie wiem czy iść. To nie są moje pierwsze "zakwasy" (od dwóch miesięcy staram się pracować nad swoją formą, choć od jakiś 3 tygodni bardziej intensywnie), tylko tym razem jakby troszkę inaczej boli, tak bardziej jakby kuje. W porównaniu do innych zakwasów. A może tylko mi się zdaję, bo jeszcze w tym miejscu nie miałam. Nie to że nie mogę ruszać nogą, tzn. normalnie funkcjonuje i generalnie mi to nie przeszkadza. Odczuwam to przede wszystkim przy rozciąganiu.
Wczoraj się troszkę rozgrzałam i zaczęłam się potem rozciągać, to po rozciąganiu zdecydowanie było lepiej. Ale dzisiaj jest prawie to samo co wczoraj, choć troszkę lepiej jest.
Nie przypominam sobie też aby w ostatnim tygodniu na zajęciach miała jakieś takie zdarzenie, które wskazywałoby na kontuzję. Prawdopodobnie przesadziłam na abs lub rowerkach (wtorek). Choć na żadnych z tych zajęć nie byłam pierwszy raz.
I teraz nie wiem co mam zrobić. Iść jutro czy nie?
Szacuny
378
Napisanych postów
37478
Wiek
6 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
126451
jeśli te zajęcia będa obciażać te partie mięśni to raczej trzeba odpocząć od nich...
zalecałbym także "wyluzowanie" na treningach, czy innych zajeciach, intensywnosc na 50%, albo i nawet odpoczynek zupelny przynajmniej przez tydzień/zupełny dla ww. mięsni/.
może to byc nawarstwiające sie uszkodzenie mieśni, czy ich poszczególnych skladowych, zakwasy troszke inaczej sie odczuwa
"Każdy ma w swoim życiu swoje Westerplatte"
Jan Paweł II
"Gorzki to chleb jest polskość"
C. K. Norwid