"Zdjęcia wkleiłem bo to zawodnicy MMA. ROzmawiamy o MMA a nie o Mr. Olympia."
Dlatego właśnie pytam po co te zdjęcia? Przecież doskonale wiem, że to zawodnicy, ale wklejasz je w kontekście ich wyglądu... a to domena Zawodów kulturystycznych a nie MMA!
"Amerykańce doskonale wiedzą że wszyscy koksują ale prowadzą grę z zawodnikami której główną zasadą jest: "My cie sprawdzimy, koksuj do woli byle testy nic nie wykryły. Wpadniesz masz przesrane, nie wpadniesz to nie ma problemu. Możesz trenować trzy razy dziennie i wazyć 100 kg. przy 176 cm. wzrostu a i tak nikt cie nie oskarzy o koksowanie". A to przeciez łatwo udowodnić robiąc takiemu delikfentowi niespodziewaną wizytę w klubie w którym trenuje do kolejnej walki." "
Nie rozumiem Twoich wywodów! Po co robić jakieś ciągłe kontrole? Co to da i co to zmieni? Bez sensu! Poza tym co do Amerykańców, to wątpię żeby u nich "wszyscy wiedzieli..." tam są jeszcze większe młotki niż u nas, a u nas tłumaczyłem czym jest doping w MMA w tym temacie: https://www.sfd.pl/temat278935/ i tak są tacy, do których nie docierają pewne rzeczy, bo "przecież są kontrole", "... bo przecież zawodnik X wygląda gorzej niż zawodnik Y, więc nei bierze..." blablabla, z wiatrakami się walczyć nie da, jak ktoś jest za głupi i calą swoją wiedzę o sporcie zdobywa przed TV i przed kompem to i tak wie lepiej!
Szczerze mówiąc, to od dzisiaj mam pewność, że dobrze zrobiłem pisząc ten art, bo jak przeczytałem wypowiedzi "ekspertów" z innych forów na temat dopingu, to miałem bekę
Problem w tym, że w społeczeństie USA taki artykuł byłby jeszcze ciężej strawny niż u nas...
Dlatego właśnie pytam po co te zdjęcia? Przecież doskonale wiem, że to zawodnicy, ale wklejasz je w kontekście ich wyglądu... a to domena Zawodów kulturystycznych a nie MMA!
"Amerykańce doskonale wiedzą że wszyscy koksują ale prowadzą grę z zawodnikami której główną zasadą jest: "My cie sprawdzimy, koksuj do woli byle testy nic nie wykryły. Wpadniesz masz przesrane, nie wpadniesz to nie ma problemu. Możesz trenować trzy razy dziennie i wazyć 100 kg. przy 176 cm. wzrostu a i tak nikt cie nie oskarzy o koksowanie". A to przeciez łatwo udowodnić robiąc takiemu delikfentowi niespodziewaną wizytę w klubie w którym trenuje do kolejnej walki." "
Nie rozumiem Twoich wywodów! Po co robić jakieś ciągłe kontrole? Co to da i co to zmieni? Bez sensu! Poza tym co do Amerykańców, to wątpię żeby u nich "wszyscy wiedzieli..." tam są jeszcze większe młotki niż u nas, a u nas tłumaczyłem czym jest doping w MMA w tym temacie: https://www.sfd.pl/temat278935/ i tak są tacy, do których nie docierają pewne rzeczy, bo "przecież są kontrole", "... bo przecież zawodnik X wygląda gorzej niż zawodnik Y, więc nei bierze..." blablabla, z wiatrakami się walczyć nie da, jak ktoś jest za głupi i calą swoją wiedzę o sporcie zdobywa przed TV i przed kompem to i tak wie lepiej!
Szczerze mówiąc, to od dzisiaj mam pewność, że dobrze zrobiłem pisząc ten art, bo jak przeczytałem wypowiedzi "ekspertów" z innych forów na temat dopingu, to miałem bekę
Problem w tym, że w społeczeństie USA taki artykuł byłby jeszcze ciężej strawny niż u nas...
Sogów nie odbijam, jak podobała Ci się moja wypowiedź, to wejdź na www.pajacyk.pl !