pilates lubię bardzo, ale czytałam znów gdzieś dzisiaj, że właśnie w ciąży nie jest wskazany... a przynajmniej niektóre ćwiczenia, ale nie wiem które
pływania nie znoszę po prostu
myślę, że skupię się na długich szybkich marszach połączonych z truchtaniem, może na tym pilatesie (jak jeszcze sobie poczytam) i na jakichś lekkich ćwiczeniach siłowych z małym obciążeniem, przysiady itp, coś spokojnego i tak przez pierwsze 2 miesiące, które są kluczowe, a jak przeżyję te dwa miesiące w dobrym zdrowiu, to pomyślę o czymś trochę bardziej zaawansowanym. I na ostatni miesiąc-dwa dam sobie luz.
No i dieta wg artykułu od Caramel, normalne moje zapotrzebowanie kaloryczne, a potem zwiększę troszeczkę.
Myślę, że będzie tak zdrowo i bezpiecznie... najwyżej podpytam jeszcze lekarza (ale mi pewno guzik powie, bo skąd może ginekolog wiedzieć, co to pilates
ewentualnie instruktorek z fitness.
No i WAS
))) jak coś wiecie, to piszcie!!!
_inga
pływania nie znoszę po prostu
myślę, że skupię się na długich szybkich marszach połączonych z truchtaniem, może na tym pilatesie (jak jeszcze sobie poczytam) i na jakichś lekkich ćwiczeniach siłowych z małym obciążeniem, przysiady itp, coś spokojnego i tak przez pierwsze 2 miesiące, które są kluczowe, a jak przeżyję te dwa miesiące w dobrym zdrowiu, to pomyślę o czymś trochę bardziej zaawansowanym. I na ostatni miesiąc-dwa dam sobie luz.
No i dieta wg artykułu od Caramel, normalne moje zapotrzebowanie kaloryczne, a potem zwiększę troszeczkę.
Myślę, że będzie tak zdrowo i bezpiecznie... najwyżej podpytam jeszcze lekarza (ale mi pewno guzik powie, bo skąd może ginekolog wiedzieć, co to pilates
ewentualnie instruktorek z fitness.
No i WAS
))) jak coś wiecie, to piszcie!!!
_inga
(czyli np 2 sztangielki po 4,5 kg)