czytam sobie wlasnie Wasze odpowiedzi i musze powiedziec, ze tez kiedys troche sie wstydzilem wyjac jakies inne jedzenie z torby niz zwykla kanapke. Ciezko bylo jak poszedlem na studia, ale nie minal miesiac, moze dwa zanim wszyscy wiedzieli, ze w sloiku nosze
twarog z miodem/dzemem, albo, ze w jakims dziwnym pudelku mam kawalek kurczaka/jakis kotlet, itp. Czasami zdarzylo sie, ze ktos dziwnie patrzyl na to co jem, ale zazwyczaj staralem sie obrocic to w zart... Najlepiej jest jak czasami tuz przed kolokwium (w tym roku to nawet i przed egzaminem mi sie zdarzylo ) wszyscy powtarzali sobie cos, doczytywali notatki, a ja siedzialem spokojnie i wcinalem. Nie przesadzam zbytnio z dieta, ale staram sie regularnie odzywiac, bo wiem, ze zarcie to podstawa, obok treningu. Wiec jak macie problemy z tym ,ze sie wstydzicie, to postarajcie sie pozbyc ich jak najszybciej, bo potem bedzie Wam coraz ciezej. Jedzenie innych rzeczy nie jest niczym dziwnym, trzeba tylko kumpli, znajomych i cale otoczenie do tetgo przyzwyczaic, a wtedy nie bedzie problemu...