mam taki troche nietypowy problem. odchudzam sie od 2 tygodni, myślałam że dieta 1000kcal jest ok, ale po przeczytaniu tego forum i innego i jeszcze wieeeelu innych :) dowiedziałam się wkońcu jak powinno sie odżywiac. mam 158cm waże 66kg chce schudnąc do 53kg przez te 2 tyg. jadłam 1000kcal 2h na rowerze +1h joggingu + jakieś ćwiczenia albo lekkie odbijanie o ścianę piiłeczka tenisową ( bo gra tego nie nazwę) schudłam 5 kg, wiem, ze to pewnie woda, albo mieśnie, że za duzy deficyt kaloryczny, przy moim trybie zycia powinnam sporzywać ok 1500 kcal, postanowiłam zmniejszyć aktywnośc fizyczną do 2h cardio dziennie, czyli zapotrzebowanie kcal wychodzi razem jakieś 2300, ok, wg wskazówek zmniejszam o 500 kcal czyli powinnam jeść 1800 kcal dziennie i chudnąc zdrowo o na trwałę, wiem! tylko moj organizm zaczął już magazynowac tłuszcz na gorsze czasy, bo jestem n diecie już 2 tygodnie, jak w sposób bezbolesny tzn nie tyjąc przejść do tej diety 1800 kcal, boje się że jak zwiększe a moj org był przyzwyczajony do mniejszej dawki i większego wysiłku, to zacznę tyć ( szkoda, że nie wpadła na forum przed planowaniem odchudzania :/ ) a zmniejszam wysiłek dlatego, bo od wrzesnia ide do klasy maturalnej i będe miała max 1h dziennie na ćwiczenia, wtedy tez zmniejszę dawkę kcal. a więc jeszcze raz pytanie: jak przejśc, by nie przytyć a najlepiej chudnąc dalej z 1000kcal na 1800? Tyka pomóż, bo jakoś standardowe ptania, odpowiedzi tudzież wyszukiwarka nic nie dają :(
jestem jak krowa: cały dzień siedzi i skubie
Krzysztof Piekarz
].