Szacuny
0
Napisanych postów
15
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
68
Jou! Wiosna idzie, przydałoby się trochę pojeździć na rowerku . Również po to, by zbędny tłuszczyk zgubić . Jednak jest taki problem, że żadnego z kumpli nie idzie na to namówić(nikomu sie nie chce). Jak wy sie zachowujecie w takich sytuacjach? Czy jak macie ochotę pojeździć, to wtychodzicie sami, czy oglądacie się na kumpli?
Szacuny
35
Napisanych postów
451
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
4782
u mnie to roznie bywa ;]
z jednej strony jak mam jechac z kilkoma osobami to mam gorszy trening, poniewaz trzeba trzymac narzucone przez kogos innego tempo ;]
z drugiej storny to z kims zawsze weselej ;]
zazwyczaj na 3 moje wyjazdy jeden jade z kims ;] mam takiego znajomego, ktory chce zgubic troche tluszczu ;] i w dodatku mozna z nim jechac gdzies i w miare dobrym tempem;] trzeba popytac znajomych, zawsze sie ktos znajdzie ;]
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
18
@up zgadzam sie w zupelnosci ,jka sie jest samemu to mozesz sobie odpoczac kiedy potrzebujesz ,mozesz pocwiczyc triki (jesli masz duala) i poswiecic czas dla siebie.Ale z drugiej strony ta druga osoba moze zawsze doradzic ,pomoc i zawsze jest weselej polecam jazde w grupce 2-3 osobowej ,nie wiecej bo moga byc za duze przerwy miedzy rowerzystami ,traci sie tempo jazdy.
Szacuny
11207
Napisanych postów
52120
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
ja zawsze mam z kim jechac... jak nie kolega to biore ojca, a jak juz nikt nie ma kompletnie chęci to ja rower i licznik <lol>
RafalB jaki masz pulsometr i ile dałeś??