ciekawie to się wszystko zapowiada
Powstał nowy klub - KKS Lech Poznań
We wtorek przedstawiciele Lecha Poznań i Amiki Wronki oraz władz miasta Poznania podpisali umowę, na mocy której powstał nowy klub KKS Lech Poznań.
Wbrew oczekiwaniom nie ujawniono nazwiska nowego szkoleniowca, który poprowadzi piłkarzy Lecha w następnym sezonie.
Rozmowy w sprawie połączenia dwóch wielkopolskich klubów trwały od wielu miesięcy. W grudniu ubiegłego roku między Amiką a Lechem została podpisana umowa przedwstępna. Od tego momentu kilka grup roboczych pracowało nad poszczególnymi punktami tzw. fuzji. Termin ostatecznego sfinalizowania rozmów był kilkakrotnie przekładany. Wreszcie we wtorek w samo południe prezesi Lecha, Amiki oraz prezydent Poznania mogli sobie uścisnąć ręce.
"Mamy dobrą wiadomość dla mieszkańców Poznania i Wielkopolski. Powstaje nowy silny klub, który mam nadzieję, że swoją grą przyciągnie na stadion rzesze kibiców" - oznajmił prezydent Poznania Ryszard Grobelny.
Szefowie nowego klubu nie podali nazwiska szkoleniowca, który w następnym sezonie poprowadzi piłkarzy KKS Lech.
"Na pewno nie będzie to Henryk Kasperczak, z którym nie ukrywam, że prowadziliśmy rozmowy, ale zakończyły się fiaskiem. Także w rachubę nie wchodzi osoba Czesława Michniewicza, który na łamach prasy już oświadczył, że nie jest zainteresowany pracą w nowym Lechu" - wyjaśnił Andrzej Kadziński, dotychczasowy prezes Amiki Wronki SSA, a od następnego sezonu szef KKS Lech Poznań.
"Obecnie prowadzimy mocno zaawansowane negocjacje z dwoma kandydatami do objęcia posady trenera w nowym Lechu. Z wyborem postanowiliśmy się wstrzymać do zakończenia rozgrywek ligowych. Na początku przyszłego tygodnia przedstawimy nowego trenera" - dodał Kadziński.
Nieoficjalnie wiadomo, że jednym z kandydatów do objęcia poznańskich piłkarzy jest Franciszek Smuda, obecnie prowadzący Zagłębie Lubin. Pojawiło się też nazwisko Duszana Radolsky'ego, który przez ponad dwa sezony pracował w Groclinie Grodzisk Wlkp.
Nowi właściciele klubu nie chcieli też ujawniać, jacy zawodnicy znajdą się w kadrze "nowego" Lecha. "Chcemy by w tym zespole grali najbardziej waleczni zawodnicy z obu drużyn, tacy, którzy będą identyfikować się z nowym klubem. Póki nie ma sztabu szkoleniowego, nie ma też piłkarzy" - powiedział szef holdingu Amica Wronki Jacek Rutkowski.
W ramach umowy holding Amica Wronki wykupił od Lecha prawa niematerialne: nazwę Lech Poznań oraz m.in. godło, znaki towarowe związane z nazwą Lech Poznań. Za pieniądze uzyskane ze sprzedaży tych praw, działacze Lecha zobowiązali się do spłacenia długów. Swoją pomoc w negocjacjach z wierzycielami zaoferowali szefowie Amiki.
Amica dodatkowo wykupi zawodników Lecha, oczywiście tych, którzy znajdą się w kadrze na przyszły sezon. "Konsultowaliśmy to z Polskim Związkiem Piłki Nożnej i od strony prawnej to najlepsze rozwiązanie" - tłumaczył Rutkowski.
KKS Lech będzie rozgrywał swoje mecze na stadionie miejskim przy ul. Bułgarskiej. Klub wynajął stadion od miasta, czyli właściciela obiektu na trzy lata. Obie strony podzieliły się kosztami w utrzymywaniu stadionu, miasto zapłaci za ogrzewanie płyty, oświetlenie, a klub za media i prowadzenie działalności.
Działacze Lecha znajdą zatrudnienie w strukturach nowego klubu, obecny prezes "Kolejorza" - Radosław Majchrzak ma zostać członkiem rady nadzorczej KKS Lech.
We Wronkach pozostanie piłka nożna na poziomie III ligi - w tej klasie rozgrywkowej grają obecnie rezerwy Amiki. "Prowadzimy rozmowy z PZPN w sprawie powstania Centralnego Ośrodka Szkolenia we Wronkach. Nadal będziemy stawiać na pracę z młodzieżą" - podkreślił Rutkowski.