Za niedlugo bede w takowym uczestniczyl ( ok 4 dni, dzien w dzien picie) bedzie to wygladalo mnie wiecje wg schematu :
dzien 1 - wieczorem pijemy, ide spac o 2-3, budze sie ogarniam, regeneruje, i wieczorem to samo :).
I tutaj pytanie, jak sie przygotowac do takiego maratonu, co lykac, jesc pic, jak maksymalnie ochronic zoladek przed szkodliwym wplywem metanolu, jak zapobiec porannym perturbacja zoladkowym itd. Wiem ze byl topic odnosnie jak leczyc/zapobiegac kacowi, ale to bylo raczej poswiecone leczeniu jednodniowej imprezy a mi chodzi o cos troche innego :).
dzien 1 - wieczorem pijemy, ide spac o 2-3, budze sie ogarniam, regeneruje, i wieczorem to samo :).
I tutaj pytanie, jak sie przygotowac do takiego maratonu, co lykac, jesc pic, jak maksymalnie ochronic zoladek przed szkodliwym wplywem metanolu, jak zapobiec porannym perturbacja zoladkowym itd. Wiem ze byl topic odnosnie jak leczyc/zapobiegac kacowi, ale to bylo raczej poswiecone leczeniu jednodniowej imprezy a mi chodzi o cos troche innego :).
Keep ya head up
Krzysztof Piekarz
