Miętki zgadzam sie co do koncentratu na izolatem. co do tego ze jest dla "zawodowcow" to mialem na myslo ze oni maja inne (szybsze ) wchlanianie i synteze bialek niz "normalni" cwiczacy, bo stosują "odmienna supementacje" (rozmawialismy juz o niej) zatem dla nich izolat bedzie ok. nie pojdzie w wiekszosci w amoniak.kiedys jak mialem "inna " supementacje moglem wypic nawet 80 g
bialka izolatu - i nie bieglem zaraz sikac. natomiast normalnie biorac taka ilosc izolatu , czuc w moczu amoniak!
co do zagadki :
Alfafetoproteina, jest białkiem występującym jedynie w wątrobie płodowej ( nienarodzonego dziecka).
Jak wiadomo wątroba jest największą i najbardziej wyspecjalizowaną fabryką produkcyjną ludzkiego organizmu.
Pełni ona rozliczne funkcje, między innymi jest odpowiedzialna za produkcję rozlicznych białek ustrojowych.
Od prawidłowego funkcjonowania wątroby zależy nie tylko nasze zdrowie ale też rozbudowa naszych mięśni, jak i prawidłowe wykorzystanie zjadanego pokarmu.
Tylko w życiu płodowym w ciągu kilku miesięcy rozmiar i waga płodu wzrasta kilkudziesieciokrotnie.
Powyższy wzrost jest spowodowany również dynamiczną pracą wątroby płodu, w skład której wchodzi właśnie alfafetoproteina.
Początkowo w krwioobiegu kobiet ciężarnych, których płód uległ jakimś poważnym uszkodzeniom wykrywano zwiększone ilości alfafetoproteiny ( skoro płód uległ uszkodzeniu reagowała na to również wątroba płodu, to ze względu na wspólny z matką krwioobieg produkty przemiany materii płodu znajdują się też we krwi matki, zatem w jej krwi znajdują się wszelkie substancje organiczne które mówią o stanie zdrowia płodu.).
Wiedząc, że wzrost nienarodzonego dziecka jest uzależniony tez od funkcjonowania wątroby zbudowanej (w przeciwieństwie do wątroby narodzonego już dziecka) m. Inn z alfafetoproteiny mającej podstawowy wpływ na tak szybką syntezę komórek białkowych, podjęto badania (druga polowa lat 90-tych) nad możliwością wprowadzenia alfafetoproteiny do organizmu dorosłego człowieka, po to by bez skutków ubocznych spowodować najszybszą z możliwych syntezę białek ustrojowych.
Miałoby to klosalne znaczenie dla walki z wieloma chorobami których skutkiem jest wyniszczenie organizmu człowieka.(aids, choroby szpiku kostnego, i wiele innych).
Podstawowym problemem jest fakt ze alfafetoproteina jest białkiem, ( a nie żywą komórką) a zatem nie posiada własnego układu powielania materiału genetycznego (DNA).
Jednak skoro w przypadku choroby BSE priony (które są białkami )potrafiły (po odpoweidnim połączeniu ) doprowadzic do zmian w kodzie genetycznym komórek zainfekowanych, które teraz powielały (po przeistoczeniu) biosyntezę białek wg. Kodu genetycznego prionu inwazyjnego.
Posiadjąc tę i inną wiedzę naukowcy prowadzili badania nad odpowiednim wprowadzeniem alfafetoproteiny do organizmu dorosłego człowieka , by podjęła rolę gigantycznego przyśpieszenia funkcji anabolicznych.
Oczywiście od razu zainteresował się tym faktem świat zawodowego sportu.
Problem w pozyskiwaniu alfafetoproteiny jest taki, że musi być ona pobrana albo z wątroby płodowej , lub z krwioobiegu kobiety ciężarnej, której płód uległ poważnym uszkodzeniom.
Co oczywiście ma olbrzymi wpływ na cenę .
1g alfafetoproteiny na czarnym rynku kosztuje kilkanascie mln euro !!!
pozdrawiam
ps jesli ktorys z Kolegow zna angielski (Ellis?) moze przetlumaczy tekst zrodlowy i opisze sprawe dokladnie ?
mc