Stary, jedno Ci powiem - wez sie w garsc. Skoro nie mozesz jeszcze cwiczyc z powodu nogi, to pomysl chociaz jak skolowac kase na silownie. U mnie w domu nikt nie popiera tego, ze cwicze i nikt nie daje mi na to kasy. Zastanow sie, w czym jestes dobry i sproboj na tym troche zarobic. Ja np. robie grafike, kokosow na tym nie zbijam, ale na silownie i inne rzeczy wystarcza. Odzywki zawsze mozna schowac, nawet jak nie ma sie wlasnego pokoju - cos o tym wiem.
Nie jestem facetem, wiec mysle, ze wklepanie komus to nie jest dobre rozwiazanie. Jezeli wiesz, ze nie bedzie mozna takich sytuacji uniknac - moze zacznij cwiczyc sztuki walki (jezeli oczywiscie nie uniemozliwi ci tego kontuzja). Z drugiej strony - jak nie chcesz wdawac sie w konflikty, to sporobuj z silownia - jak zlapiesz troche masy, to byc moze kolesie sami sie odczepia?
Moze to, ze jestem dziewczyna, a mimo wszystko jakos potrafie zarobic na silownie, ruszy Twoja ambicje - bo chyba glownie w tym lezy problem.
Nie jestem facetem, wiec mysle, ze wklepanie komus to nie jest dobre rozwiazanie. Jezeli wiesz, ze nie bedzie mozna takich sytuacji uniknac - moze zacznij cwiczyc sztuki walki (jezeli oczywiscie nie uniemozliwi ci tego kontuzja). Z drugiej strony - jak nie chcesz wdawac sie w konflikty, to sporobuj z silownia - jak zlapiesz troche masy, to byc moze kolesie sami sie odczepia?
Moze to, ze jestem dziewczyna, a mimo wszystko jakos potrafie zarobic na silownie, ruszy Twoja ambicje - bo chyba glownie w tym lezy problem.
Jeżeli wydaje ci się, że idzie dobrze, to znaczy, że coś przeoczyłeś.

.
. Gdyby wiecej pan czasem cos tu napisalo, to bylby swiety spokoj
.


