zalewam 100g platkow wrzacym mlekiem i jak to napecznieje to robi sie tego tyle ze jak to zjem to wypycha mi tak bebech ze ho ho 

http://www.sfd.pl/temat187529/ super trening na siłe!!!!Trening nazywa sie "GAŁY"
Ilość wyświetleń tematu: 6890

http://www.sfd.pl/temat187529/ super trening na siłe!!!!Trening nazywa sie "GAŁY"
silvo łap soga, a co do płatków, no to juz jak kto lubi...Jeżeli w niebie nie będę mógł palić cygar, nie pójdę tam :)
Zabieram, więc "suche" i tam zalewam mlekiem - ale mam mleko w proszku, bo lubię ciepłe mleczko z płatkami, a w pracy mleka gotować też nie mam jak, więc najlepiej rozrobić to sproszkowane w zimnej wodzie i zalać wrzątkiem. Co myślicie o tym mleku w proszku? Może lepiej robić tak jak koleżanka - zalać płatki rano normalnym mlekiem, a potem wlać trochę wrzątku, żeby jedzonko było ciepłe. Wrzućcie też, proszę jakieś inne "przepisy" na posiłki, które można zabrać do pracy - najprościej jest wcinać jogurty i serki wiejskie - bo się skoczy do sklepu i gotowe - ale samymi takimi trudno żyć. I kończy się tak, że jak wracam o 19-stej to mam ochotę się najeść czymś innym jak jogurt. Gdybym miała bardziej zróżnicowane posiłki w pracy, to nie łapał by mnie apetyt wieczorem - tak myślę. No ale jak tu zrobić, żeby mieć smaczne, zdrowe, zróznicowane i ciepłe posiłki w pracy. Czekam na Wasze podpowiedzi - będę niezmiernie wdzięczna.Szpinak żrę - chudnąć chcę :D
"Jak kraść, to miliony.
Jak ruchać, to księżniczki"
Z mlekiem w proszku myślę, że nie przeginam. Jeszcze sobie poczytam o nim przez wyszukiwarkę - bo zaczęło mnie jakoś zastanawiać 
Szpinak żrę - chudnąć chcę :D
"Jak kraść, to miliony.
Jak ruchać, to księżniczki"

Szpinak żrę - chudnąć chcę :D
"Jak kraść, to miliony.
Jak ruchać, to księżniczki"
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły