SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

ORANGE Ekstraklasa 2005/2006

temat działu:

Piłka Nożna

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 20198

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 22 Napisanych postów 13700 Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 60920
Ostre strzelanie w Szczecinie

Po dość ciekawym spotkaniu Pogoń Szczecin zremisowała 2:2 (0:1) z Legią Warszawa. Z całą pewnością największą ozdobą meczu była cudowna bramka Przemysława Kaźmierczaka (fot.), która zapewniła gospodarzom jeden punkt.

W pierwszym meczu siódmej kolejki Pogoń Szczecin podjęła Legię Warszawa. Po raz pierwszy od dłuższego czasu trudno było wskazać faworyta tej rywalizacji – obie drużyny zgromadziły do tej pory tyle samo punktów odnosząc tylko jedno zwycięstwo. W poprzedniej kolejce lepiej zaprezentowała się Pogoń, która była blisko wyrwania punktów Wiśle Kraków, ich przeciwnik bardzo długo męczył się ze słabą Odrą Wodzisław.

Kibice zgromadzeni na stadionie nie musieli długo czekać na pierwsze groźne sytuacje. Już w drugiej minucie swoją szansę otrzymał Przemysław Kaźmierczak otrzymał świetne podanie od Claudio Milara. Pomocnik zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i obrońcy zdołali odebrać mu piłkę. Chwilę później swoją pierwszą dobrą okazję mięli goście – po dobrej akcji Piotra Włodarczyka Bartosz Karwan doszedł do piłki pięć metrów przed bramką Borisa Peskovicia. Podobnie jak Kaźmierczak przed dwoma minutami, tak i on dał sobie zabrać futbolówkę.

Z czasem Legia zdobywała przewagę na boisku, ale nie była w stanie poważnie zagrozić bramkarzowi miejscowych. Swoja okazje mięli tylko piłkarze Pogoni skrzętnie wykorzystujący liczne błędy przeciwnika w grze obronnej. Bardzo aktywny był Milar, który dwukrotnie stworzył bardzo dobrą okazję Ediem. Za pierwszym razem napastnik przeciął podanie Łukasza Surmy, minął Łukasza Fabiańskiego i zgrał piłkę do pomocnika – ten jednak uderzył nieczysto stojąc przed pustą bramką. Chwilę później Urugwajczyk po zbyt krótkim wybiciu Wojciecha Szali od razu zgrał piłkę do wychodzącego Brazylijczka. Tym razem Andradina minął bramkarza, ale zanim zdążył oddać strzał obrońcy zdołali odciąć piłce drogę do siatki.

Po dość obiecującym pierwszym kwadransie tempo meczu zdecydowanie spadło. Piłkarzom obu drużyn w tworzeniu akcji najbardziej przeszkadzała olbrzymia niedokładność. Najlepszą okazję miał Karwan, ale zawodnik nie zdołał opanować świetnego podania Łukasza Surmy i oddał strzał już z mało dogodnej pozycji.

Gdy w ostatnich minutach pierwszej połowy już się wydawało, że jeszcze do przerwy utrzyma się wynik bezbramkowy, Paweł Magdoń dość nieszczęśliwie zmienił tor lotu piłki po rzucie wolnym wykonanym przez Surmę. Obrońca Pogoni zmylił tym zagraniem Peskovicia i strzelił bramkę samobójczą.

Drugą połowę oba zespoły rozpoczęły bardzo ostrożnie, skupiając się na obronie własnej bramki. Pierwszą okazję stworzyli sobie gospodarze – bardzo groźnie z rzutu wolnego uderzył Kaźmierczak, Fabiański zdołał obronić. Chwilę później po raz pierwszy w meczu pokazał się Rafał Grzelak. Napastnik ładnym dryblingiem doszedł do linii pola karnego i strzelił tylko minimalnie niecelnie.

W tych okolicznościach dość niespodziewanie Legia zdobyła drugą bramkę. Całą akcję rozpoczął prostopadłym podaniem Marcin Burkhardt. Sporo problemów z opanowaniem piłki miał Sebastian Szałachowski, który zdołał w końcu podać do Karwana – tamten przerzucił piłkę z powrotem i młody pomocnik strzałem głową zdołał podwyższyć wynik spotkania.

Po objęciu pewnego prowadzenia Wojskowi coraz odważniej atakowali bramkę Peskovicia. Bardzo ładnym podaniem popisał się Włodarczk, niestety do piłki nie zdołał dojść strzelec drugiego gola. Goście szybko pożałowali straconej okazji, gdyż niebawem Pogoń zdobyła kontaktowego gola. Edi dobrym podaniem ze skrzydła uruchomił Milara, który w polu karnym łatwo ograł Ouattarę i mocnym strzałem pokonał Fabiańskiego.

Nie minęło dziesięć minut a gospodarzom udało się wyrównać dzięki przepięknej bramce Kaźmierczaka. Pomocnik stojąc na dziesiątym metrze bez namysłu uderzył z półobrotu umieszczając piłkę pod poprzeczką. Chwilę później zawodnik z podobnej pozycji chciał wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, ale tym razem dobrą interwencją popisał się Fabiański.

Jeszcze większym kunsztem bramkarz Legii musiał się wykazać w 79. minucie po potężnym strzale Grzegorza Matlaka. Jego świetna interwencja nic by nie dała gdyby do odbitej piłki zdołał sięgnąć – na szczęście dla gości pomocnikowi nie starczyło nogi. Swoją najlepszą okazję przyjezdni mięli pięć minut później, kiedy po mocnym strzale Burkhardta niezbyt pewnie interweniował Pesković. Niewiele brakowało, by do odbitej piłki zdołał dojść Nędza. Końcówka spotkania należała do gości, którzy do końca walczyli o lepszy wynik, ale strzały Burkardta i Kiełbowicza nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu.

Wydaje się, że remis jest sprawiedliwym wynikiem – chociaż przez większą część meczu Legia miała inicjatywę, to gospodarze stworzyli groźniejsze akcje. Trener Dariusz Wdowczyk przygotowując swój zespół do meczu wyraźnie zaniedbał linie defensywne, które popełniły dużo błędów. Pogoń udowodniła, że w tym sezonie będzie walczyła o wysokie cele.

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 2:2 (0:1)

0:1 Paweł Magdoń 45' (samobójcza)
0:2 Sebastian Szałachowski 54'
1:2 Claudio Milar 62'
2:2 Przemysław Kaźmierczak 69'

żółte kartki: Julcimar, Tavares - Ouattara

Pogoń: Peskovic - Michalski (46. Tavares), Magdoń, Julcimar, Matlak - Łabędzki (57. Trałka), Kaźmierczak, Grzelak - Milar, Divecky (87. Bugaj), Edi.

Legia: Fabiański - Sokołowski, Ouattara, Szala, Kiełbowicz - Karwan (57. Ghanem), Surma, Burkhardt, Szałachowski (74. Janczyk) - Włodarczyk, Chmiest (56. Chmiest).

pare fotek z meczu https://www.sfd.pl/temat209777_strona23/#post8 https://www.sfd.pl/temat209777_strona22/ 

Doradca w dziale ,,Piłka nożna''

Nagrody w Typerze sfd.pl funduje Sklep Kibica http://www.ISS-sport.pl

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 417 Wiek 40 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 1266
hmmm ... Lech liderem Miło bo wieczna dominacja Wisły i mało popisowa gra w Pucharach może się znudzić Szkoda tylko że Lech ma już 7 meczy za sobą a Wisła zaledwie 5 Nie trudno przewidzieć że po 7 kolejkach Wisła będzie miała co najmniej 14 pkt

Yakubu86

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 34 Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 95
zobaczymy

---===KSO===---

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 448 Wiek 37 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 9145
Wyniki 7 kolejki Orange Ekstraklasy.

Pogoń Szczecin 2-2 Legia Warszawa
Odra Wodzisław 0-0 Górnik Łęczna
Cracovia 2-1 GKS Bełchatów
Lech Poznań 3-2 Górnik Zabrze
Zagłębie Lubin 3-3 Korona Kielce
Wisła Płock 0-1 Amica Wronki

Jutrzejsze mecze:

godz. 17:00 Polonia Warszawa - Wisła Kraków
godz. 17:00 Groclin-Dyskobolia - Arka Gdynia

Zmieniony przez - paradoox w dniu 2005-09-17 21:17:49
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 22 Napisanych postów 13700 Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 60920
~w drugim meczu orange extrklasy Amica dala dupy z Korona 2-1, zas w pierwszym meczu Legia przegrala z Lechem 1-0.

Orange Ekstraklasa: Wspaniała skuteczność Piechny

Grzegorz Piechna to z cała pewnością objawienie rozgrywek Orange Ekstraklasy. Napastnik Korony Kielce wykazał się po raz kolejny wspaniałą skutecznością, strzelając dwie bramki w wygranym 2:1 (1:0) spotkaniu 9. kolejki z Amiką Wronki.

Po meczu kieleccy kibice przez kilkanaście minut wiwatowali na cześć piłkarzy, którzy w pełni zasłużyli na zwycięstwo, nie tylko mądrą i dobrą grą, ale przede wszystkim skuteczną postawą pod bramką przeciwników. Kielczanie pokonali zespół z czołówki ekstraklasy nie tylko dlatego, że piłkarze Amiki spisywali się w Kielcach słabiej, ale i dlatego, że zagrali jak przystało na zespół ekstraklasy.

Dwie części meczu miały krańcowo różny przebieg. W pierwszej przez wiele minut z boiska wiało nudą, a po przerwie kibice oglądali piękne widowisko, z mnóstwem sytuacji podbramkowych i ciągłych, szybkich, zmieniających się akcji. Gwiazdą meczu był Grzegorz Piechna, który zdobył dwa kolejne gole w ekstraklasie. Z dziewięcioma bramkami jest na czele listy strzelców, wcześniej skutecznością popisywał się w czwartej, trzeciej i drugiej lidze.

Piłkarze Kolportera grali z pełną determinacją, uważnie w obronie, niewiele było niecelnych podań. Włożyli w ten mecz sporo wysiłku i co najważniejsze, grali do ostatnich minut. Jeszcze w doliczonym przez sędziego czasie mieli dwie sytuacje, z których mogli podwyższyć rezultat spotkania.

Piłkarze Amiki zawiedli trochę kieleckich kibiców. Grali zbyt zachowawczo jak na trzeci zespół w tabeli, szczególnie w pierwszej połowie. W tym czasie, czyli w ciągu 45 minut, nie oddali ani jednego strzału na bramkę, nie wykonywali też rzutu z rogu. Dopiero po przerwie zaczęli grać szybciej i próbować zdobywać teren długimi podaniami.

Po meczu powiedzieli:

trener Amiki Maciej Skorża: "Moi piłkarze zawiedli, szczególnie w rozgrywaniu piłki na polu karnym Kolportera. Za mało też było sytuacji podbramkowych, a momentami zbyt słabo przeszkadzali gospodarzom w rozwijaniu akcji ofensywnych. Utrata dwóch bramek zmusiła nas do zmiany koncepcji gry i stąd m.in. nasza porażka, a zasłużone zwycięstwo kielczan".

trener Kolportera Ryszard Wieczorek: "Do tej pory wszyscy chwalili nas w ekstraklasie za ładną i ambitną grę. Natomiast od kilku spotkań piłkarze Kolportera również strzelają i co, mnie również cieszy, starcza im sił i pomysłu na przeprowadzenie ataków do ostatnich minut pobytu na boisku. To dodaje wiary piłkarzom, a jednocześnie powoduje, że nasi rywale zaczynają się nas bać".

Kolporter Korona Kielce - Amica Wronki 2:1 (1:0)

Bramki: Grzegorz Piechna (35-karny, 47) - Marcin Wasilewski (73-głową).
Żółte kartki: Jakub Grzegorzewski, Arkadiusz Bilski, Marcin Kaczmarek, Grzegorz Piechna - Mateusz Bartczak, Piotr Dziewicki, Marcin Wasilewski.
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów 6 000.

Kolporter Korona Kielce: Łukasz Załuska - Paweł Golański, Hernani, Sławomir Rutka, Robert Bednarek - Marcin Nowacki (77. Grzegorz Bonin), Soares Hermes , Arkadiusz Bilski, Marcin Kaczmarek (90. Robert Kolendowicz) - Grzegorz Piechna, Jakub Grzegorzewski (80. Tomasz Szewczuk).
Amica Wronki: Robert Cierzniak - Marcin Wasilewski, Piotr Dziewicki, Jarosław Bieniuk, Paweł Skrzypek (86. Arkadiusz Bąk) - Marcin Kikut, Mateusz Bartczak (64. Jaroslav Simr), Rafał Murawski, Filip Burkhardt (64. Karol Gregorek) - Jacek Dembiński, Ilian Micanski.



Zmieniony przez - erminho w dniu 2005-10-01 18:33:27

Doradca w dziale ,,Piłka nożna''

Nagrody w Typerze sfd.pl funduje Sklep Kibica http://www.ISS-sport.pl

...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 14568 Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 53165
Piechna przypomniał sobie jak strzelał bramke za bramką w II lidze, to teraz strzela w pierwszej.

Sklep kibica www.ISS-sport.pl sponsorem Ligi Typerów! Zagraj z nami!
http://www.sfd.pl/Liga_Typerów__VII_Edycja-t567860.html

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 22 Napisanych postów 13700 Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 60920
Orange Ekstraklasa: Rośnie cena "Kiełbasy"

W każdych rozgrywkach, w których grał, był najlepszym strzelcem – w V, IV, III i II lidze. Teraz czas na ekstraklasę. Grzegorz Piechna strzelił już 9 goli w 9 meczach - czytamy w "Życiu Warszawy".

Napastnik Korony Kolporter Kielce zadebiutował w I lidze 26 lipca tego roku w meczu w Cracovią. Na swoją pierwszą bramkę Piechna musiał poczekać jednak aż do czwartej kolejki. Wówczas niemal w pojedynkę ograł Polonię Warszawa, zdobywając trzy gole. – To, że długo nie mogłem się "wstrzelić", bardzo mnie denerwowało. W ekstraklasie obrońcy grają jednak na wyższym poziomie, a wśród rywali nie ma "ogórków" – mówi piłkarz nazywany przez kolegów "Kiełbasą".

– Cena "Kiełbasy" w Kielcach jest teraz bardzo wysoka – żartował po meczu z Polonią trener Kolportera Ryszard Wieczorek. Pseudonim ten pochodzi z czasów gry w klubie z Bukowca Opoczyńskiego. Sponsorem drużyny WOY był bowiem zakład wędliniarski, w którym Piechna był zatrudniony.

Od czterech sezonów w każdej lidze, w której grał, był królem strzelców. Dwa razy w barwach Ceramiki Paradyż w IV lidze, zdobywając 35 i 33 gole. W trzeciej, dla drużyny Heko Czermno, strzelił 23 bramki. W poprzednim sezonie uzyskał w II lidze dla Korony 17 trafień. Do Kielc Piechnę sprowadził trener Dariusz Wdowczyk.

W tym sezonie po słabym początku Grzegorz Piechna przypomniał sobie, jak strzela się gole. W sobotnim meczu z Amicą Wronki uzyskał kolejne dwa trafienia i w obecnych rozgrywkach ma ich na koncie już dziewięć. Na liście najskuteczniejszych strzelców Orange Ekstraklasy zajmuje pierwsze miejsce. Ciekawe jednak, czy będzie potrafił utrzymać je do końca sezonu? Jeśli tak, być może otrzyma szansę od Pawła Janasa.

Doradca w dziale ,,Piłka nożna''

Nagrody w Typerze sfd.pl funduje Sklep Kibica http://www.ISS-sport.pl

...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 14568 Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 53165
urodzony król strzelców

Sklep kibica www.ISS-sport.pl sponsorem Ligi Typerów! Zagraj z nami!
http://www.sfd.pl/Liga_Typerów__VII_Edycja-t567860.html

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 16209 Wiek 39 lat Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 131096
pozwoliłem sobie zmienić nieco nazwe tematu

Sponsorem nagród w XIII edycji Ligi Typerów jest Wydawnictwo SQN
Zapraszamy !! http://www.sfd.pl/Liga_Typerów__XIII_Edycja-t920180.html

!!!<<< ARSENAL LONDYN >>>!!!
!! Pomyśl, jeśli potrafisz !!

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 22 Napisanych postów 13700 Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 60920
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Pojedynek gigantów : A.Cole vs. R.Carlos

Następny temat

News'y piłkarskie

electro
Polecane artykuły