Hej, o ile sie zdolalem zorientowac nalezy tworzyc wlasna propozycje trenignu i czekac na "omowienie", o ktore niniejszyszm prosze. Gwoli wstepu:
przez dwa lata trenowalem plywanie u pewnego Mgr-a WF, chodzilem raz na tydzien do niego, a poza tym sam sie ladowalem do basenu bonusowo, w porywach dodatkowo dwa razy w tygodniu (czyli razem 3), ale najczesciej bywalem w sumie dwa razy. Zapisalem sie poczatkowo na delfina (pozostale style ZNALEM, choc to nie byl zaden wypasiony poziom) i to (czyt. delfin) zdominowalo wiekszosc pierwszego roku plywania (delfin z wejsciem do zmiennego). Drugi rok to juz w sumie w 80% kraul. Czasow nie mierzylem, bo prowadzacy jakos tego nie wprowadzal (ale nie czynie tu podtekstu, ze bylyby swietne - nie mam pojecia). Kurde, do rzeczy! :D No wiec wydaje mi sie, ze technicznie nie jest ze mna zle, dobrze czuje wode w rekach (mam nadzieje, ze wiecie, o co chodzi), gorzej z nogami - Mgr :) zawsze mi mowl, ze przy wdechu (kraul) je odpuszczam i z tym tez walcze, ale glowym problemem jest NIEWYRABIALNA kondycja :/, ja technicznie jestem w stanie kontrolowac, co robie, zreszta nad tym czuwa Mgr, ale kondycje mam na basenie beznadziejna. Nie jestem w stanie sie zmusic do 200 metrow kraulem, zaba jest troche lepiej. Mgr zawsze mi mowi - trzeba plywac, no ale dwa lata to trwa a ja kondycyjnie leze :(. Dlatego w treningu glownie szukam kondycji, co nie oznacza, ze inne elementy plywania (szybkosc, technika) chce rzucic w kat. Przepraszam, ze takie to dlugasne, ale gadula jestem, teraz moj trening:
- 100m kraul/zmieny
- 100m zaba
- interwaly kraulem 100-75-50-25 [m] - razem 250m
- dokladanki - np: dokladanka na lewa/prawa reke - dokladanka na obie rece co dwa/trzy
- techniczne nogi - 50 nn kraul, 50 nn zaba (w rekach decha) [zaba spoko, kraul - meka]
- 2x50m kraulem szybko (czasami robie po 25m przy przerzedzonym oddychaniu)
- 2x100m zaba LUB 100m zaba + 2x100m rr kraul (w nogach decha)
Fin
Jak widac to jest glownie nastawione na kraul, rok temu trening bylby bardziej roznorodny, ale teraz przywyklem do czegos w tym stylu. Domyslam sie, ze to jest niechlujne strasznie, zreszta nie raz to zaburzam, bo brak mi bezposrednich wytycznych. Mgr we mnie wierzyl i duzo zostawial mojemy rozsadkowi, ale ja jestem len i niechluj i jak sie nade ma nie czuwa to... Ale naprawde - chce cwiczyc, wiec Wasze porady chetnie wyprobuje i potem skomentuje na potrzeby forum :). Z gory dziekuje.
przez dwa lata trenowalem plywanie u pewnego Mgr-a WF, chodzilem raz na tydzien do niego, a poza tym sam sie ladowalem do basenu bonusowo, w porywach dodatkowo dwa razy w tygodniu (czyli razem 3), ale najczesciej bywalem w sumie dwa razy. Zapisalem sie poczatkowo na delfina (pozostale style ZNALEM, choc to nie byl zaden wypasiony poziom) i to (czyt. delfin) zdominowalo wiekszosc pierwszego roku plywania (delfin z wejsciem do zmiennego). Drugi rok to juz w sumie w 80% kraul. Czasow nie mierzylem, bo prowadzacy jakos tego nie wprowadzal (ale nie czynie tu podtekstu, ze bylyby swietne - nie mam pojecia). Kurde, do rzeczy! :D No wiec wydaje mi sie, ze technicznie nie jest ze mna zle, dobrze czuje wode w rekach (mam nadzieje, ze wiecie, o co chodzi), gorzej z nogami - Mgr :) zawsze mi mowl, ze przy wdechu (kraul) je odpuszczam i z tym tez walcze, ale glowym problemem jest NIEWYRABIALNA kondycja :/, ja technicznie jestem w stanie kontrolowac, co robie, zreszta nad tym czuwa Mgr, ale kondycje mam na basenie beznadziejna. Nie jestem w stanie sie zmusic do 200 metrow kraulem, zaba jest troche lepiej. Mgr zawsze mi mowi - trzeba plywac, no ale dwa lata to trwa a ja kondycyjnie leze :(. Dlatego w treningu glownie szukam kondycji, co nie oznacza, ze inne elementy plywania (szybkosc, technika) chce rzucic w kat. Przepraszam, ze takie to dlugasne, ale gadula jestem, teraz moj trening:
- 100m kraul/zmieny
- 100m zaba
- interwaly kraulem 100-75-50-25 [m] - razem 250m
- dokladanki - np: dokladanka na lewa/prawa reke - dokladanka na obie rece co dwa/trzy
- techniczne nogi - 50 nn kraul, 50 nn zaba (w rekach decha) [zaba spoko, kraul - meka]
- 2x50m kraulem szybko (czasami robie po 25m przy przerzedzonym oddychaniu)
- 2x100m zaba LUB 100m zaba + 2x100m rr kraul (w nogach decha)
Fin
Jak widac to jest glownie nastawione na kraul, rok temu trening bylby bardziej roznorodny, ale teraz przywyklem do czegos w tym stylu. Domyslam sie, ze to jest niechlujne strasznie, zreszta nie raz to zaburzam, bo brak mi bezposrednich wytycznych. Mgr we mnie wierzyl i duzo zostawial mojemy rozsadkowi, ale ja jestem len i niechluj i jak sie nade ma nie czuwa to... Ale naprawde - chce cwiczyc, wiec Wasze porady chetnie wyprobuje i potem skomentuje na potrzeby forum :). Z gory dziekuje.
Krzysztof Piekarz
, wiecej nawroty pocwicze przynajmnej ;). I druga sprawa - ostatnio po dlugiej przerwie zrobilem kolo 1200 metrow bez przerwy. Co prawda zaba i na krotkim basenie, ale jak na mnie to i tak jest dobry wynik. To tak tylko zeby ewentualny "trener" wiedzial, na czym stoje.