Tak się zastanawiam co np. robicie w weekendy czy trzymacie sie twardo ustaleń typu 0% alkocholu itp. czy na imprezach tez trzymacie fason i nie pijecie ani nie uzywacie jakis innych srodków?
Ja np. w weekend kiedy nie cwicze lubie po południu wypic w towarzystwie mojej paczki 1-2 piwka a na imprezie raczej nie mam większych oporów(prócz picia wódki której nie znosze) ale takie imprezy zdarzaja mi sie raz na pół roku (no chyba ze jakis cotygodniowy melanz z chlopakami ale wtedy jak wyzej 1-2 piwka).
To jak jest z wami czy trzymacie sie twardo tego co ustaliliscie? czy uwazacie ze takie 2 piwka moga zaszkodzic sylewtce.I wogóle jak spędzacie czas w piatki soboty czy niedziele?
Pozdrawiam.
Ja np. w weekend kiedy nie cwicze lubie po południu wypic w towarzystwie mojej paczki 1-2 piwka a na imprezie raczej nie mam większych oporów(prócz picia wódki której nie znosze) ale takie imprezy zdarzaja mi sie raz na pół roku (no chyba ze jakis cotygodniowy melanz z chlopakami ale wtedy jak wyzej 1-2 piwka).
To jak jest z wami czy trzymacie sie twardo tego co ustaliliscie? czy uwazacie ze takie 2 piwka moga zaszkodzic sylewtce.I wogóle jak spędzacie czas w piatki soboty czy niedziele?
Pozdrawiam.
life's a bitch
Krzysztof Piekarz

przed imprezą mówie że walne sobie 2, góra 3 piwka i styka
ale jakoś zawsze wychodze napier****ny jak świnia i modle się żeby tylko dojść do domu
a weekendy spędzam w chacie, bo niechce mi się nigdzie du** ruszac