LM: Czas na rewanże i pierwsze rozstrzygnięcia
Przed wtorkowymi i środowymi meczami fazy grupowej LM czołowe kluby europejskie - Bayern Monachium, Arsenal Londyn, Barcelona i Chelsea Londyn - znajdują się w komfortowej sytuacji, bowiem są już bardzo blisko awansu do fazy pucharowej rozgrywek.
Inne znane "firmy" - łącznie ze zwycięzcą Ligi Mistrzów ubiegłego sezonu Liverpoolem, Olympique Lyon czy Realem Madryt także mają szanse wyjścia z grupy, ale to już będzie zależeć nie tylko od nich, ale także od wyników innych meczów w ich grupach.
W grupie A Bayern Monachium może w środę efektownie przypieczętować swój awans na stadionie Delle Alpi, w meczu ze swym głównym rywalem Juventusem. Remis też wystarcza mistrzom Niemiec. Włosi przegrali z Niemcami w pierwszym meczu obecnych rozgrywek LM 1:2, jednak w poprzednim sezonie mecz obu rywali zakończył się zwycięstwem Juventusu.
Bayern przystąpi do środowego meczu osłabiony brakiem paragwajskiego napastnika Roque Santa Cruza, który w sobotę doznał kontuzji kolana, wykluczającej go z gry na sześć miesięcy. Juventus, drugi w grupie A, z dorobkiem sześciu punktów, ma za sobą serię dziewięciu zwycięstw w Serie A, choć zakończoną w weekend przez AC Milan.
Arsenal ma skorzystać z usług swego francuskiego asa Thierry'ego Henry'ego w meczu ze Spartą Praga. Henry, który strzelił dwa gole w pierwszym meczu ze Spartą w Pradze, poprawiając klubowy rekord strzelecki Iana Wrighta, nie grał w lidzie angielskiej (remis z Tottenhamem) z powodu dolegliwości pachwiny. Do drużyny londyńskich "Kanonierów" ma wrócić także szwedzki pomocnik Frederik Ljungberg, którego nie było na boisku w spotkaniu z Tottenhamem.
Barcelona przyjmie w środę na swym stadionie Nou Camp Panathinaikos Ateny, który jest bliski wyeliminowania z rozgrywek grupy C. Barca, zajmująca pierwsze miejsce w grupie C, z siedmioma punktami, nie może liczyć na kontuzjowanych, portugalskiego
pomocnika Deco i brazylijskiego obrońcę Juliano Bellettiego.
Werder Brema, który zagra u siebie z włoskim Udinese, prowadząc w grupie C z przewagą jednego punktu, musi przenieść formę demonstrowaną w meczach Bundesligi na europejskie rozgrywki, by zachować szanse awansu.
Drużyna Jose Mourinho, Chelsea nie ma kłopotów ze strzelaniem goli zarówno w lidze angielskiej jak i na wyjazdach, a w środę rozegra mecz z Realem Betis Sewilla, który przeżywa regres. Pokonany 4:0 na Stamford Bridge Betis przegrał w weekend mecz na własnym boisku z Realem Madryt i musi wygrać, by podtrzymać swe nadzieje na awans z Grupy G. Wygrywając mecz z hiszpańskim zespołem Chelsea awansuje do końcowej "16" LM, podobnie jak jej rywal Liverpool, jeśli pokona Anderlecht Bruksela na Anfield Road.
Olympique Lyon, który dominuje w lidze francuskiej podobnie jak Chelsea w angielskiej, awansuje do fazy pucharowej LM z grupy F, jeśli wygra mecz z Olympiakosem Pireus. Dokona tego także Real Madryt, jeśli wygra wyjazdowy mecz z norweskim Rosenborgiem Trondheim. Real zabiera do Norwegii obrońcę Sergio Ramosa, któremu skończyła się kara zawieszenia, ale w składzie zabraknie Brazylijczyków Ronaldo i Julio Baptisty oraz reżysera gry, Francuza Zinedine'a Zidane'a. Mimo to "królewscy" mogą zapewnić sobie awans do dalszej fazy rozgrywek LM, jeśli Olympiakos nie wygra z Lyonem. 100. mecz z LM powinien za to zagrać David Beckham.
Zespół Aleksa Fergusona, Manchester United znajduje się w niekomfortowej sytuacji po sobotniej klęsce 1:4 w wyjazdowym meczu Premier League z Middlesbrough i niknących szansach na tytuł mistrza Anglii (przewaga Chelsea wzrosła do 13 punktów).
W środę MU rozegra mecz z Lille, liderem, z jednym punktem przewagi, grupy D. Trener Ferguson oczekuje od zespołu szybkiej poprawy formy. W grupie D jest jeszcze wszystko możliwe, różnice punktowe są niewielkie, a zespół angielski, zdaniem trenera Fregusona, nie stoi na straconej pozycji, jeśli będzie unikał błędów w obronie. W zespole MU zagra już (przedtem zawieszony) reprezentant Anglii Wayne Rooney, ale nie wystąpi (zawieszony z kolei) Paul Scholes. Lille, na ostatnim miejscu w grupie, bez zdobyczy bramkowych w trzech meczach, nie będzie miał do dyspozycji pomocnika Stephane'a Dumonta.
Benfica Lizbona, która nie przegrała meczu na swoim boisku w rozgrywkach o europejskie trofea od 1999 r. będzie zmuszona wystawić w meczu grupy D z hiszpańskim Villarreal niedoświadczonego bramkarza Rui Nereu, bowiem kontuzje wyeliminowały z gry zarówno pierwszego bramkarza Jose Moreire i jego zmiennika Quima Silvę.
Program 4. kolejki (wszystkie mecze o 20.45):
wtorek, 1 listopada
Grupa E
PSV Eindhoven - AC Milan
Schalke 04 Gelsenkirchen - Fenerbahce Stambuł
Grupa F
Olympiakos Pireus - Olympique Lyon
Rosenborg Trondheim - Real Madryt
Grupa G
Liverpool - Anderlecht Bruksela
Betis Sewilla - Chelsea Londyn
Grupa H
Inter Mediolan - FC Porto
Artmedia Petrżalka - Glasgow Rangers
środa, 2 listopada
Grupa A
FC Brugge - Rapid Wiedeń
Juventus Turyn - Bayern Monachium
Grupa B
Arsenal Londyn - Sparta Praga
FC Thun - Ajax Amsterdam
Grupa C
FC Barcelona - Panathinaikos Ateny
Werder Brema - Udinese Calcio
Grupa D
OSC Lille - Manchester United
Benfica Lizbona - FC Villarreal