Zdecydowanie. Ale najlepszy jest efekt jak jest sie "na fali". Czeste sparingi, sparingi, sparingi, a potem walka:). Analiza bledow - eliminowanie, szukanie mocnych stron - dopieszczanie.
fight or die
Ilość wyświetleń tematu: 4144
fight or die
fight or die
ja czekam na moje pierwsze zawody .. ale startowałem już w kata, oczywiscie to jest tylko urozmaicenie, coś wielkiego to stanąc oko w oko z przeciwnikiem i pokazac swoje umiejętnosci w boju 
"Tylko trening czyni mistrza"
fight or die
, wciskajac jedynie tuz przed wejsciem na mate zielone pasy ....
...Ale w końcu czym jest ból? Tylko reakcją neuronów. Chemicznym fenomenem, który zachodzi w naszym mózgu... doznaniem, iluzją... /M. Piotrowski/
"Młode Wilki Beda Zawsze Razem Isc Ku Przeznaczeniu..."
"Carpe diem, quam minimum credula postero"

i w sumie pokonałam ją samym lewym prostym z doskoku
Im dalej tym było ciężej, ale jakoś to idzie... A co do samych emocji... adrenalina. ręce się trzęsą, motylki w brzuchu, wydaje się że nogi ważą tonę, słyszy się tylko własny oddech i bicie serca... Wszystko jednak mija, gdy słyszy się magiczne: walcz!! Wtedy to już do człowieka wracają dźwięki świata zewnętrznego: krzyk trenera, doping kolegów z drużyny.... uwielbiam to.... wtedy wiem po co jestem na ringu...

śmierć w oczach
>>> LIVING ON THE EDGE <<<
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły