"Treningi odbywaly sie w co druga sobote po 3 czy 4 godziny "
to jest dopiero system
co do psychiki-to juz pisałem jak koleżankę trener na KM uczył wgryzać się w mięso
a skurteczność...jak mi powiedział TRENER KRAVKI w prywatnej rozmowie, gdy go zpaytałem czy to w ogóle działa...wiec powiedział mniej wiecej tak:
"działa. Ale na treningu. Na ulicy...na ulicę ćwicz dalej
BJJ i chodź na boks. A kravkę dodać sobie możesz w celu uzupełnienia, niektóre patenty sa niezłe..."
I powyższą wypowiedz proponowałbym sobie wziąść do serca.
Treningi w parterze na kravce, bo cos tu o tym było...
Parter to trenuje się w sekcjach grapplerskich. Stamtąd ściąga się techniki do kravki, ale to juz nie jest to.
Głónie kravka opiera się na marketingu i wciskaniu ludziom, że są "żołnierzami w miejskiej dźungli"
Jakryc poznał kravera z bliska

, ja mialem okazje posłuchać opinii niektórych...i powiem tylko, ze oni tak naprawde nigdy z nikim nie sparowali. Po prostu nasłuchali sie o tym, czego to juz ich nie nauczono i jak łatwo mogą zabic i okaleczyc(to akurat uslyszalem od takiegoi kravera na wlasne uszy

) i oni teraz czują się jak naładowana broń i super agresywni komandosi
Na szczęście normalne osoby trenujące kravke jako uzupełnienie mają doswiadczenia z innych sekcji...i same wiedzą jak to wygląda w praktyce.