Gratulacje, gratulacje!
Teraz niech nabierze parę kilo masy i niech startuje w K-1 MAX. Wówczas naprawdę się do niego przekonam. Wybaczcie mój sceptycyzm, ale ja wiele razy słyszałem o naszych mistrzach w kick-boxingu, a tak serio to nie są to żadni świetni zawodnicy, bo w kicku jest mnóstwo organizacji i bycie mistrzem większości z nich nie bardzo przekłada się na prezentowanie świetnego poziomu (zresztą wystarczy na nich spojrzeć i na to jak walczą...może się nieźle pośmiać

), bo tak naprawdę wartościowe są może 2-3 organizacje (IKBF, WKBA, może coś jeszcze). I to na tych gości warto patrzeć i ich podziwiać, a nie mistrzów jakichś tam organizacji o marginalnym znaczeniu. Oczywiście
boks tajski to co innego i nie wierzę, że w tym sporcie odstawia się równą kaszanę co w kickboxingu. Może faktycznie jest doskonałym fighterem, w końcu w finale pokonał jakiegoś znanego Taja, a więc reprezentanta przodującego w tym sporcie kraju. Wprawdzie sami Tajowie bardziej uwagę zwracają na turnieje takie, jak Lumpinee czy Koma, ale możliwe że te mistrzostwa też stały na światowym poziomie. Ja osobiście czekam z niecierpliwością na dalsze wieści o naszym reprezentancie
Zmieniony przez - Weasley w dniu 2005-08-22 22:00:19