Jezu ludzie ale macie problemy. Podchodzicie do treningu zbyt schematycznie. A w tym sporcie trzeba słuchać własnego ciała, nie można poddawać się schematom. Wiele razy już zauważyłem (tu na forum i wśród ludzi piszących do mnie na gg) że do planu treningu podchodzą niemal jak do dekalogu i nie mogą sobie pozwolić na odstępstwa. Polecam trenować bardziej intuicyjnie. Mi się czasami nawet zdarza że robiąc pierwsze ćwiczenie w sesji nie wiem jeszcze jakie będzie następne. Nie ma sensu np. katować się małą ilością powtórzeń, jeżeli po 3 seriach widzimy że tego dnia taki trening po prostu "nie wchodzi". Wtedy lepiej zrobić pompowania niż zmarnować trening tylko dlatego że taki mamy plan. Tak samo jest ze wszystkim innym. Na pare godzin
przed treningiem zastanawiam się jak się tego dnia czuje i co na treningu będzie dla mnie najlepsze. Jeżeli jednak źle określe swoją forme, samopoczucie i możliwość skupienia treningowego zmieniam plany już na samym treningu, tak aby nie wykonać z góry ustalony schemat który nie uwzględnia zmienności formy psychofizycznej, ale żeby po prostu dobrze przepracować dany mięsień. Dziękuje za uwage.