opisze cala sytuacje, moja mama poszla do gastrologa, dokladniej to byla jakas doktor nauk medycznych specjalistka i ta doktor kazala jej jesc duzo salatek z oliwa z oliwek, wtedy moja mama powiedziala ze jej syn czyli ja pije oliwe z oliwek lyzkami, tzn lyzke, dwie dziennie , to ta doktor sie oburzyla
powiedziala ze absolutnie tak nie mozna tyle jej pic, bo trafie do szpitala z czyms tam zwiazanym z watroba zdaje sie
i powiedziala ze moge maksymalnie 1 lyzeczke dziennie pic, a i zebym co jakis czas robil 3-4 tyg przerwe w piciu oliwy hehehe jak na cyklu oliwowym
, moja mama teraz uparcie przekonana , bo przeciez doktor wie najlepiej
powiedziala ze absolutnie tak nie mozna tyle jej pic, bo trafie do szpitala z czyms tam zwiazanym z watroba zdaje sie
i powiedziala ze moge maksymalnie 1 lyzeczke dziennie pic, a i zebym co jakis czas robil 3-4 tyg przerwe w piciu oliwy hehehe jak na cyklu oliwowym
, moja mama teraz uparcie przekonana , bo przeciez doktor wie najlepiejwww.bjj.bialystok.pl
Pozdr.
Krzysztof Piekarz

Zdrugiej strony nie ma potrzeby tyle jej spożywać, chyba że jesteś amatorem sałatek. jak tak bardzo mamula się upiera,to drugą łyżkę tłuszczu zamień na tran z wielkiej ryby-zdrowy(mama będzie zadowolona)i do tego dobrze wpływa na trawienie.

albo możesz też iść do tej pabni doktor i starać się jej udowadniać że nie ma racji 