Siemanko! Na siłkę chodzę 3 miechy (z przerwami niestety). Zabrałem się do podciągania na drążku podchwytem i korzystajac z porad forumowiczów (mało się podciągam) więc podłożyłem krzesło pod drążek na którym to krześle kłade nogi i sobei pomagam. Nie wiem tylko czy dobrze robię że od pierwszego powtórzenia sobie praktycznie pomagam no ale bez pomocy to zrobię z 3 razy pewnie i potem musiałbym złazić z drązka by krzesło podstawić. W sumie narazie 2 treningi zrobiłem tym systemem i normalnie jest taka miazga!!!!!!!!!!!!! Jak to u was wyglądało? Ha dziś zrezygowałem podobnym systemem z robienia pompek na poreczach - za mało powtórzeń - natomiast przerzuciłem się na pompowanie na krześle (tzn ćwiczenie na triceps) to jest dopiero git cwiczenie!!!
a jak tam wasze początki wyglądały?Pozdrawiam
a jak tam wasze początki wyglądały?Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz

, najwiecej podczas podciagania pracuja najszersze grzbietu(motyle) i wcale nie oznacza ze ktos ma za***iste lapy bary etc... to ze jest dobry na drazku, bo nie, jest wielu co sie nie da rady podcagnac nawet 5 razy poprawnie, a maja fajna budowa
i niezle byki z nich.
, i wg. dobrze robisz z tym krzeslem, ja tez nie zawsze daje rade i se pogam rekoma, a albo kolega mi pomaga
