Szacuny
1
Napisanych postów
212
Wiek
37 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
977
Możesz sprobowac go skosic jakims kopnieciem w nogi lub po prostu ciosem w krocze. Na ulicy nie ma zasad. Walczysz, zeby przezyc. Albo Ty, albo on - wszystkie chwyty dozwolone. Pozdro.
Szacuny
5
Napisanych postów
366
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
1926
Frodo może byś opisał sytuację dokładniej. Prosisz o poradę jak walczyć ale... sama przyczyna jest też ważna. Chętnie bym się dowiedział coś więcej. Może wcale nietrzeba się z nim bić a może sytuacja cię dop tego skłoniła. Może dostaniesz od nas poradę, która pomoże ci postawić na swoim bez walki
A jśli już byś miał się bić to przemyśl w czym jesteś lepszy. Ja czuję się lepiej w parterze. Dobrze mi też wychodzi przewracanie napastnika (można go później kopać choć to niechonorowe oczywiście). POzatym jak masz jakiegoś dobrego kolegę to poróbcie sobie walke w parterze domowym stylem. Świetna zabawa a pomaga psychicznie i napewno też w walce jest łatwiej.
Pozdrawiam
Pozdrawiam!
SFD FIGHT CLUB
"Dla tryumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili."
Szacuny
2
Napisanych postów
3376
Wiek
112 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
51101
ee z bani, czy ja wiem Hades, jak się nie ma doświadczenia to można niechcący nosem przy***ać ...a zresztą bić się o laskę...trochę to dziecinne...rób co chcesz(ale motyw z łapaniem za wszary jest dobry )