Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Może mi się tak zdarzyło 2 razy. Rano wypiłem sok pomarańczowy, poszedłem do kościoła i wpołowie mszy musiałem wybiec bo sobie cheftnołem . Po prostu mniej pij, albo pij jakąś pożądną vódkę.
Szacuny
13
Napisanych postów
35
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
1260
Ja kiedyś za czasów studenckich zaszalałem ze znajomymi w tygodniu w akademiku. Rano poszliśmy na wykład tylko dla naszej specjalizacji (14 osób w grupie dziekańskiej). Byliśmy jeszcze mocno nagrzani (niezborność ruchów itd). Miałem tak w czubie, że fiknąlem kozla do tyłu razem z krzesłem (siedziałem w drugim rzędzie). Kumple ledwo zdążyli mnie podnieść, żeby wykładowca się nie zorientował. Po wykladzie oszlismy do stołówki cos wszamać. Ja tylko piłem soki. Kumple zdecydowali się na fasolkę po bretońsku. Długo chorowali!;)
Szacuny
3
Napisanych postów
359
Wiek
40 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
17293
hehe no ladne historie macie :D . Vodke porzadna pije....zawsze absolwent :)
Dragon jak mozna nie miec kaca:P Ty jestes jakis android T1000
A tak wogole to co planujecie na sylwka? chlejecie ostro czy wolicie 3mac forme? :) Ja sie bede musial skusic na to 1... w koncu to szczegolny dzien :D . Pozdro
Szacuny
4
Napisanych postów
715
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
6580
Ja rzygalem raz cala noc na wycieczce szkolnej jak zamknalem kawaliera na 2 razy i spilem 3 browary nie moglem ustac na nogach a zygalem niemilosiernie .Na drugi dzien nic mi nie przyjmowala do żołądka jedynie ciepła herbatka do tej pory mam obrzydzenie do win