Szacuny
0
Napisanych postów
8
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
239
Chciałbym zapisać się na jakiś sw w lbnie ale niewiem na co sie zdecydować.
Mam 16 lat.Zastanawiam się nad boksem w lubelskim klubie bokserskim im. st.zalewskiego(przy mosirze) i bjj na lubliniance. Moze ktoś trenuje w jednym z ww klubów. Jeśli tak prosiłbym o jakiś opis jak wyglądają treningi i coś o trenerze. Z góry thx.
Szacuny
13
Napisanych postów
572
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
19308
bjj na lubliniance polecam. Wszystko jest za***ioza trenerzy też wy*****ni. Niedługo będzie tam vale tudo a tam masz boks też. To wbij na trening w czwartek o 19
Szacuny
0
Napisanych postów
8
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
239
A w jakie dni są jeszcze treningi bjj i ile kosztują? W zalesiu jest o tyle dobrze że treningi są codziennie i wiem na co wydaję kasę. Acha i jeszcze jedno , co jest w przypadku kiedy jestem w bjj zupełnie początkujący, reszta grupy przecież już jako tako wymiata. Może dobrze by było żebym nakminił sobie jakąś osóbkę do pary albo coś w tym stylu
Szacuny
27
Napisanych postów
4636
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
22462
Czyzbys zywil jakies animozje do naszego klubu Boruta? Z poziomem nie jest najgorzej, nie mam za duzo medali bo nieliczna ekipa sie zawsze wybiera na zawody, a przeciez Luzik jesli juz na nich jest to zbiera zawsze jakies trofeum, i to bardzo czesto zloto w swojej kategorii.
Szacuny
0
Napisanych postów
8
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
239
Jestem ze sławinka ale dojazd nie stanowi dlamnie problemu. Zastanawiam się nad tymi dwoma klubami bo słyszałem że można się tam sporo nauczyć i przynajmniej chłopaki z bjj mają jakieś osiągnięcie na skalę ogólnokrajową. Z tego co większość mówi bjj bardzo się przydaje na ulicy , a boks mi się zaje*iście podoba i mam jakiś sentyment do tego sportu. Może dlatego że parę osób z rodziny troszkę boksowało. Jestem szczupły i wysoki. Lubię walczyć w stójce ale większość walk jak nie skończę ich szybko nokautem przeciwnika to i tak kończą się w parterze, ale chyba lepiej jest na początku walczyć na dystans żeby nie dostać w maskę i paść. Acha i nie mogę trenować żadnych kopanek typu tkd i karate bo po 1 Wątpię w ich skuteczność i marnowanie czasu na treningi jest bezzsensowne (lepiej w tym czasie powalić na worek, a wiem bo trenowałem troszkę) a po 2Mam problem ze ścięgnami uda i na to się już nic nie poradzi.