Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
Marx - masz rację, ale w takim scenariuszu bardzo łatwo można zejśc na komercję. Przykład? Nie będe wymieniał żadnych nazw ani nazwisk, ale znany jest mi przypadek organizacji, w której trener zaproponował uczniom z dwuletnim stażem(!), że tytularnie awansuje ich na starsze stopnie uczniowskie, aby mogli być przyjęci na kurs instruktora SW, a po jego ukończeniu i jeszcze 1-2 latach nauki założyć własne sekcje jego organizacji. Nie wiem czy ktoś na to poszedł i czym sie to skończyło, ale sam fakt złożenia takiej propozycji o czymś świadczy.
I na naszym podwórku to nie jest bynajmniej odosobniony przypadek.
Szacuny
2
Napisanych postów
104
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
652
Oj nie jest to odosobniony przypadek. A z komercją też się zetknąłem - bo nie może za bardzo boleć na zajęciach, bo nie za ciężkie zajęcia muszą być, bo może pompki nie na kościach :) a ja jestem zwolennikiem twardej szkoły - na zajęciach ma się dostać porządny w******l, szmaty mają być mokre od potu, a ręce i nogi boleć od wykonywania technik (ale wszystko w granicach rozsądku i tak żeby się nikomu nic nie stało). Pozdrawiam :)