Heh, ja też czasem nie rozumiem dlaczego wszyscy spece każą robić tak dużo lekkich treningów, zwłaszcza poczatkującym. Bez paniki, czy naprawdę potrzebne jest takie delikatne, "asekuracyjne" podejście??
Przecież przez ten czas można się zniechęcić robiąc ciągle lekko i lekko. Moim zdaniem wazny jest element psychologiczny - "masz tu plan
na masę, będziesz robił naprawdę dużo ciężkich ćwiczeń, będzie harcorowo, zobaczysz!" - myślę że to lepiej zachęci nowego, który, co nikogo nie powinno dziwić, chce szybko coś osiągnąć (później zmądrzeje) niż "póki co przez dwa miesiące rób sobie delikatne treningi 3x w tygodniu po pół godzinki, a później zobaczymy. A tak w ogóle to wpierdzielaj kurczaki i ryż bo inaczej nie masz nawet co zaczynać :)".
Ja np mam początkującego kolegę i u niego treningi przygotowawcze będą trwały 3, max 4 tygodnie. Później już normalny plan na masę, po prostu nie chcę tego przedłużać bo jeszcze zacznie myśleć że jest jakiś gorszy, bo nie ćwiczy jak każdy tylko jakimiś "ogólnorozwojówkami"...
PS. Skoro już o tym, to na innym forum czytałem ostatnio, że aby przekonać się czy dany plan treningowy na ciebie działa, musisz nim ćwiczyć 3-6... MIESIĘCY... :) To już jest totalne przegięcie
Zmieniony przez - qwecjusz w dniu 2004-09-22 22:23:03