Sam nie wiem, co o tym myśleć?... Z jednej strony, to postępy chemii bionieorganicznej są ogromne, więc możliwe, że jakiemuś laboratorium udało się wytworzyć stabilny i biodostępny (jak w opisie)ATP. Z drugiej jednak, gdyby badania kliniczne potwierdziły aktywność podobnej substancji, to byłaby to rewolucja w medycynie, i na pewno o czymś takim byłoby głośno.
Gdyby udało się wytworzyć biodostępny i bioaktywny ATP, docierający do komórek mięśniowych i nie rozkładany wcześniej do kwasu moczowego, to (nie mówiąc już o wspomaganiu wysiłku) byłby to przełom w leczeniu wielu chorób, chociażby serca. Natomiast ze wspomagania natychmiast zniknęłaby
kreatyna, karnityna, ryboza, koenzym Q10 i jeszcze kilka, innych suplementów. Je stosujemy bowiem po to, aby podnieść poziom ATP w komórkach mięśniowych, bo samego ATP nie da się zastosować.
Gdyby to ATP działało, to nie bardzo wiem, czemu miałyby służyć dodatki w tym preparacie?...