Siema. Miesiąc temu pierwszy raz w życiu wszedłem na masę po dość długiej redukcji. W ciągu miesiąca przytyłem około 1,5 kg. Wiem, że część tej wagi to mięśnie, ale trochę odłożyło się też w okolicach brzucha. Niestety zacząłem odczuwać coraz większą niechęć do dalszego robienia masy.
Wydaje mi się, że wynika to z tego, że przez sporą część życia byłem mocno ulany i dopiero w 2025 roku udało mi się schudnąć i porządnie się dociąć. Teraz cały czas mam w głowie, że znowu się zalewam, mimo że to tylko 1,5 kg i wiem, że spora część tej wagi to mięśnie.
Mam wrażenie, że to bardziej problem psychiczny niż fizyczny. Mój mózg cały czas boi się powrotu do dawnej sylwetki i przez to ciężko mi zaakceptować nawet niewielki wzrost masy ciała.
Miał ktoś z Was podobnie? Jak sobie z tym poradziliście?
Wydaje mi się, że wynika to z tego, że przez sporą część życia byłem mocno ulany i dopiero w 2025 roku udało mi się schudnąć i porządnie się dociąć. Teraz cały czas mam w głowie, że znowu się zalewam, mimo że to tylko 1,5 kg i wiem, że spora część tej wagi to mięśnie.
Mam wrażenie, że to bardziej problem psychiczny niż fizyczny. Mój mózg cały czas boi się powrotu do dawnej sylwetki i przez to ciężko mi zaakceptować nawet niewielki wzrost masy ciała.
Miał ktoś z Was podobnie? Jak sobie z tym poradziliście?
Krzysztof Piekarz
