Cześć,
Piszę z zapytaniem może do kogoś z was, kto miał podobny do mnie przypadek. Wygląda to tak:
Bylo wszysytko dobrze, mogłem biegać, trenować siłowo aż do pewnego momentu. Mianowicie, byłem w kraju bliskiego wschodu i złapała mnie jakas choroba, czułem sie jakby to byla zwykla grypa. Dzień wczesniej zrobilem moj ostatni "bezproblemowy" trening. Siłownia w tym martwy ciag i bieganie na bieżni. Na drugi dzień się zaczęło od bólu lewego kolana. Bol prowokowany przy zgieciu okolo 90 stopni. Nastepnie bardzo spieta tylna taśma. Ledzwia spiete i tylna taśma miesni nog. Jak sie lapie za te miesnie z tylu to mam wrazenie jakby byla tam taka zbita kula miesni. Dodatkowo mialem taki sprawdzian na 3 km i w dodatku przeciazyl mi sie achilles. Po tych objawach odpuscilem troche treningi i wdrozylem bardziej taka rehabilitacje. Byla lekla poprawa po rozciaganiu plus treningu na grzbiet. Mimo wszystko problem nie znikal. Achilles sie przeciazal przy bieganiu wcale nie szybkim tempem oraz czulem mocniejsze spiecie z tylu po bieganiu. Do dnia dzisiejszego jest taka sinusoida. Raz lepiej raz gorzej. Trwa to juz okolo rok i nie moge sobie z tym poradzic. Bylem u 2 fizjo uwazali ze to po prostu napiecie i kazali rozciagac. Zakresy mam dobre. Robie cwiczenia wzmacniajace grzbiet na lawce rzymskiej nawet z dodatkowym obciazeniem okolo 20 kg, calkowicie bez bolu, dlatego zastanawia mnie czy problem lezy w ledzwiach czy moze w samych udach. Oczekuje na rezonans. Niemniej jednak pytanie do was czy miał ktos podobny przypadek? Jezeli tak to jak sobie z tym radził? Od razu mowie ze odpoczynek nie pomagał.
Piszę z zapytaniem może do kogoś z was, kto miał podobny do mnie przypadek. Wygląda to tak:
Bylo wszysytko dobrze, mogłem biegać, trenować siłowo aż do pewnego momentu. Mianowicie, byłem w kraju bliskiego wschodu i złapała mnie jakas choroba, czułem sie jakby to byla zwykla grypa. Dzień wczesniej zrobilem moj ostatni "bezproblemowy" trening. Siłownia w tym martwy ciag i bieganie na bieżni. Na drugi dzień się zaczęło od bólu lewego kolana. Bol prowokowany przy zgieciu okolo 90 stopni. Nastepnie bardzo spieta tylna taśma. Ledzwia spiete i tylna taśma miesni nog. Jak sie lapie za te miesnie z tylu to mam wrazenie jakby byla tam taka zbita kula miesni. Dodatkowo mialem taki sprawdzian na 3 km i w dodatku przeciazyl mi sie achilles. Po tych objawach odpuscilem troche treningi i wdrozylem bardziej taka rehabilitacje. Byla lekla poprawa po rozciaganiu plus treningu na grzbiet. Mimo wszystko problem nie znikal. Achilles sie przeciazal przy bieganiu wcale nie szybkim tempem oraz czulem mocniejsze spiecie z tylu po bieganiu. Do dnia dzisiejszego jest taka sinusoida. Raz lepiej raz gorzej. Trwa to juz okolo rok i nie moge sobie z tym poradzic. Bylem u 2 fizjo uwazali ze to po prostu napiecie i kazali rozciagac. Zakresy mam dobre. Robie cwiczenia wzmacniajace grzbiet na lawce rzymskiej nawet z dodatkowym obciazeniem okolo 20 kg, calkowicie bez bolu, dlatego zastanawia mnie czy problem lezy w ledzwiach czy moze w samych udach. Oczekuje na rezonans. Niemniej jednak pytanie do was czy miał ktos podobny przypadek? Jezeli tak to jak sobie z tym radził? Od razu mowie ze odpoczynek nie pomagał.
Krzysztof Piekarz