SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Końcówka redukcji - porady

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 1750

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 20 Wiek 272 dni Na forum 271 dni Przeczytanych tematów 199
Cześć, mam pytanie do opinii dotyczącej mojego planu agresywniejszej końcówki redukcji.

Zaczynałem redu pod koniec 2024 roku z około 25% body fatu. Na dzień dzisiejszy mam około 13–14%. (Tak, wiem, że dość długo, ale raz, że początkowo badałem jeszcze swoje zapotrzebowanie, a dwa — były okresy redukcji przeplatane zerem kalorycznym, no ale mniejsza o to). Do tej pory trzymałem deficyt około 400 kcal z samej miski, nie dokładałem żadnego cardio.

Mój deadline na koniec redukcji miałem zaplanowany na 1 lutego — od tego momentu chciałem wejść na masę. Czy mogę zrobić, czy to dobry pomysł lub chociaż akceptowalny, aby końcówkę redukcji (2 tygodnie od teraz, tj. do 4 lutego) zwiększyć deficyt z jedzenia do 500 kcal (czyli zamiast 2300–2400 kcal jeść 2200–2100) oraz dołożyć 5 sesji cardio (LISS — tj. jakieś 30 min bieżni spokojnym tempem na pochyleniu), by każda sesja spalała ok. 400 kcal?

Da mi to, jeśli dobrze liczę, 700–800 kcal deficytu dziennie, więc w 2 tygodnie będzie to ok. 10 500 kcal spalonych, czyli około 1,5 kg tłuszczu?

Wiem, że to dość agresywne podejście, ale mówimy tu o ostatnim etapie redukcji — tylko 14 dni na „przepalenie” resztek i zbicie z tych 13–14% body fatu do, nie wiem, może 12%, aby masa była czystsza i lepsza.

Jednocześnie zaznaczę, że zwiększę białko do poziomu 2,5–2,8 g/kg.

a i zaznaczając, pomysł ten wziął mi się stąd, ponieważ jestem już ''blisko'', a zwyczajnie nie chce mi się łagodnie i stopniowo ciągnąć tej redukcji kolejne tygodnie, jeśli więc taka agresywniejsza opcja jest ok, to wolałbym tak.

Czekam na odpowiedzi i z góry dzięki.
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120

PRZYSPIESZ SPALANIE TŁUSZCZU!

Nowa ulepszona formuła, zawierająca szereg specjalnie dobranych ekstraktów roślinnych, magnez oraz chrom oraz opatentowany związek CAPSIMAX®.

Sprawdź
...
Napisał(a)
TomQ-MAG Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 12166 Napisanych postów 162293 Wiek 37 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 1243422
Siemka
Teoretyczie jest to jakas opcja, pod warunkiem, ze ma ona swoj uzasadniony cel.
Musisz wiedziec, ze takie agresywne dzialanie na koniec redukcji, to rowniez znaczace ryzyko utraty wiekszej ilosci miecha. Jezeli obencie BF jest nisko, nie robilbym agresywnego dalszego, odchudzania, bo bedzie to efekt tylko chwilowy. Co mam na mysli? Taka docinka ma sens np. gdy mamy zawody, sesje foto itd. Organizm w pierwszych tygodniach po wyjsciu z deficytu zajmie sie tym, aby wrocic do punktu wyjscia, zanim zacznie budowac miecho. Wplwyw na kortyzol, zmeczenie uykladu nerwowego, odbudowe miesnia, ktory w pewnym stopniu i tak poleci. Jak nie ma uzasadnienia dla takiego dzialania to konc redukcje i rob powoli mase;)

tym bardziej ze redukujesz rok? Jak ta redukcja wygladala przez ten czas?

Prowadzenie on-line, trening, dieta, suplementacja dla zaawansowanych kontakt
https://www.instagram.com/tomq.bb/ 

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 20 Wiek 272 dni Na forum 271 dni Przeczytanych tematów 199
TomQ-MAG
Siemka
Teoretyczie jest to jakas opcja, pod warunkiem, ze ma ona swoj uzasadniony cel.
Musisz wiedziec, ze takie agresywne dzialanie na koniec redukcji, to rowniez znaczace ryzyko utraty wiekszej ilosci miecha. Jezeli obencie BF jest nisko, nie robilbym agresywnego dalszego, odchudzania, bo bedzie to efekt tylko chwilowy. Co mam na mysli? Taka docinka ma sens np. gdy mamy zawody, sesje foto itd. Organizm w pierwszych tygodniach po wyjsciu z deficytu zajmie sie tym, aby wrocic do punktu wyjscia, zanim zacznie budowac miecho. Wplwyw na kortyzol, zmeczenie uykladu nerwowego, odbudowe miesnia, ktory w pewnym stopniu i tak poleci. Jak nie ma uzasadnienia dla takiego dzialania to konc redukcje i rob powoli mase;)

tym bardziej ze redukujesz rok? Jak ta redukcja wygladala przez ten czas?


Dzięki za odpowiedź, już śpieszę z wyjaśnieniami.

Moim wymyślonym/założonym celem, byłoby po prostu rozpoczęcie masy, z niższym poziomem body fat (przynajmniej tak to sobie założyłem).

Trzymając się regularnego deficytu 400 kalorii, nie zszedłbym dużo niżej (do tego 4 lutego) myślę że zostałbym na obecnym poziomie ok 13 może 14 procent, co jest wartością chyba zbyt dużą by wejść na jakościową mase, a tak jak wyżej wspomniałem - nie mam zbytnio ochoty dłużej ciągnąć redu. (inaczej mówiąc, po prostu ciągnie mnie do masy - do budowania mięsa, poprawy wyników, lepszego samopoczucia czy regeneracji, do rośnięcia)

Wejście na ten deficyt 800 kalorii miałoby za zadanie spalić więcej tłuszczu, przez te ostatnie i tak dwa tygodnie, niż na obecnym deficycie - w skrócie ujmując - chciałbym dodać gazu i przyśpieszyć, a jako że zaraz "meta" to przyśpieszyć znacznie

Deficyt 800 też nie jest przypadkową liczbą - w internecie czy na forach przeczytałem, że to górna, ale bezpieczna granica cięcia.

Czy rzeczyście w zaledwie 2 tygodnie deficytu 800 kalorii dziennie, trenując regularnie siłowo, trzymając dobry poziom białka, spaliłbym mięśnie budowane 3-4 lata ? czy to nie za krótki okres ? nie jestem ekspertem, więc pytam, bardzo możliwe że to ja jestem w błędzie.

co do trwania redukcji, tak, trwa aż ponad rok (z okresami w którym byłem na zerze) ponieważ to moja pierwsza redukcja, a masa była 'na oko' wiec nie znałem dobrze swojego zapotrzebowania. Po czasie po prostu wyszło, że pierwsze miesiące jadłem praktycznie w okolicach zera, może ciut poniżej, stąd też takie długie tempo zrzucania tego (ewentualnie startowałem z wyższego poziomu bf niż zakładałem, a i do tego w między czasie doszły wakacje, wyjazdy, itd).

Podsumowując więc, moje kluczowe pytanie, czy rzeczywiście w 2 tygodnie istnieje ryzyko spalenia sporo mięsa ? Ewentualnie jeśli dotrwam przez te dwa tygodnie na moim standardowym deficycie (tj. 400 kalorii) czy mogę wchodzić na masę, zakładając body fat 13% ? Czy będzie to zbyt nieopłacalne i nieefektowne ?


Jeszcze raz, czekam na wasze zdanie i dziękuję za każdą pomoc.
...
Napisał(a)
domer ODŻYWIANIE Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 6374 Napisanych postów 79314 Wiek 42 lat Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 774949
Kwestia przede wszystkim tego jakie są efekty w ostatnim okresie redukcji tkanki tłuszczowej. Najlepiej jakbyś wkleił pomiary obwodów ciała z ostatnich tygodni i wtedy będzie jasne co warto jest robić w samej końcówce. Jeżeli obserwujesz zastój, szczególnie obwodu w pasie, to jak najbardziej można na ostatnie tygodnie zjeść bardzo nisko z podażą kalorii. Drugą kwestią jest to, jak się czujesz do tej pory. Jeżeli odczuwasz już długą redukcję i mała ilość spożywanych kalorii, to jednak bym z nimi nie schodził.

Moderator działu Odżywianie

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 20 Wiek 272 dni Na forum 271 dni Przeczytanych tematów 199
domer
Kwestia przede wszystkim tego jakie są efekty w ostatnim okresie redukcji tkanki tłuszczowej. Najlepiej jakbyś wkleił pomiary obwodów ciała z ostatnich tygodni i wtedy będzie jasne co warto jest robić w samej końcówce. Jeżeli obserwujesz zastój, szczególnie obwodu w pasie, to jak najbardziej można na ostatnie tygodnie zjeść bardzo nisko z podażą kalorii. Drugą kwestią jest to, jak się czujesz do tej pory. Jeżeli odczuwasz już długą redukcję i mała ilość spożywanych kalorii, to jednak bym z nimi nie schodził.


No efekty jakieś tam są, bo jak wspomniałem, udało mi się zejść z tych ok 25% do 13-14%, ale raczej mimo wszystko wolno to schodziło, schodziło bo schodziło ale wolno.
Pomiarów niestety nie robiłem, głównie opierałem się na lustrze i wadze. (jedyny pomiar jaki robiłem to w bicepsie, to generalnie bez zmian, może 0.5-1 cm mniej, ale wiem że biceps nie jest zbyt miarodajny jeśli o to chodzi.)

Co do drugiej kwestii, to na samej w sobie redukcji czuje się ok, wytrzymuje z głodem, mam siłę na ćwiczeniach, nie ma tragedii, ot zwykła redukcja, jedyne co mi przeszkadza, to świadomość że na deficycie nie buduje mięśni (na masie nie byłem od ponad 15 miesięcy) więc mam lekkie poczucie "straconego" czasu przez brak progresu, dlatego tak mi na tym zależy aby skończyć te redu i wejść na masę.

Wiem, że gdyby moje rozwiązanie było ok (mówie tu o tej agresywniejszej końcówce), nie szkodziłoby, nie było by skrajne czy nieodpowiedzialne, to na spokojnie bym wytrzymał, organizm też.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 83 Wiek 25 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 1796
Ja tak zrobiłem rok temu. Przez 4 miesiące redukowałem książkowo, micha dopięta na 100%, wiadomo jak to na redukcji - głód czasem łapał, a raczej apetyt, ale nic nadzwyczajnego. Też najbardziej irytował mnie fakt
, że pod koniec redu straciłem już siły na treningu i siłownia nie sprawiała tyle frajdy ile powinna.
Na ostatnie tygodnie chyba brakowało mi w życiu adrenaliny to sobie zrobiłem chamski deficyt i zredukowałem ostatnie kilogramy razem z psychiką Teraz jak o tym myślę z perspektywy czasu to chyba był to po prostu moment gdzie już chciałem kończyć redukcję, ale brakowało mi jakiejś solidnej wisienki na torcie. W sumie na papierze za dużo to wagowo nie zmieniło. Czy dzisiaj bym chciał to zrobić drugi raz? Nie. Czy zrobię? Prawdopodobnie.
Efektu "wow" raczej nie uświadczysz.
Jeżeli to rzeczywiście już końcówka to kombinuj jak Ci się widzi, jeżeli dobrze to prowadziłeś od samego początku i masz zdrowe relacje z jedzeniem to nie zepsujesz tego co już osiągnąłeś.
Redukcję ciężko psychicznie skończyć, z jednej strony brak progresu siłowego, ale z drugiej zawsze są myśli, że tak łatwo się zalać - prawda jest taka że wcale nie tak łatwo.

Pytanie jeszcze czy ten twój prawdopodobny procent BF który określiłeś Cię zadowala, takie agresywne zmiany warto robić jeśli głównym powodem jest rzeczywiście znudzenie i chęć przejścia na masę, jeżeli powodem jest przyspieszenie redukcji, jeżeli jest coś co jeszcze chciałbyś zrzucić - to trzymałbym się wcześniejszego planu zdecydowanie


Zmieniony przez - albercikk1 w dniu 2026-01-22 23:02:47
...
Napisał(a)
domer ODŻYWIANIE Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 6374 Napisanych postów 79314 Wiek 42 lat Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 774949
"Pomiarów niestety nie robiłem, głównie opierałem się na lustrze i wadze. (jedyny pomiar jaki robiłem to w bicepsie, to generalnie bez zmian, może 0.5-1 cm mniej, ale wiem że biceps nie jest zbyt miarodajny jeśli o to chodzi.)"

Ciężko jest w takiej sytuacji odnieść się do tego o co pytasz. Zrób jak uważasz i tyle. Na przyszłość sugeruję jednak skupić się na prawidłowych pomiarach efektów kształtowania sylwetki. Będą to obwody ciała mierzone co jeden dwa tygodnie rano na czczo, a w dłuższej perspektywie zdjęcia sylwetki w dobrej jakości i zawsze tych samych warunkach.

Moderator działu Odżywianie

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Wybór celu treningowego

Następny temat

Spalacz tłuszczu - jaki wybrać?

electro
Polecane artykuły