Hej wszystkim, w marcu zeszłego roku zacząłem redukcję (miałem wówczas dość niemałą nadwagę tj. 93kg przy wzroście 176cm) poprzez dietę i treningi (3 razy w tygodniu po godzince, w sezonie letnim to był rower, bieganie i basen, a od jesieni siłownia - ćwiczenia cardio na bieżni i orbitreku, rower stacjonarny i cały czas basen). Do tego jeszcze korzystałem ze spalaczy tłuszczu. Udało mi się w ten sposób do grudnia zejść do 74 kg i to w sumie bez spiny, czy jakiś problemów. Sylwetkowo też mi wszystko odpowiadało. W grudniu na święta trochę się poluzowało z dietą, a w zasadzie to konkretnie pojadło i z tego powodu wpadłem być może na mało mądry pomysł, aby to ostro spalić. Od 27 grudnia do 1 stycznia (z sylwestrem włącznie) każdy dzień spędzałem, albo na siłowni, albo na basenie plus po wszystkim sauna. Jednego dnia spędziłem po 30 minut na bieżni i 30 minut na orbitreku, a do tego jeszcze robiłem brzuch na siłowni. No i 1.01. wieczorem wszystko mnie dość mocno rozbolało (w tym mięśnie brzucha), zesztywniało do tego stopnia, że prowadzenie auta i wsiadanie było małą torturą. Ból po kilkunastu godzinach i nasmarowaniu się Voltarenem co prawda przeszedł, ale wczoraj (2.01) zauważyłem w pasie po swoich bokach obrzęknięte, twarde w dotyku i wyjątkowo szpecące fałdy skóry. Dodam, że dzień wcześniej tego nie miałem i trochę mnie zszokowało co to może być. No i jeszcze do tego wszystkiego moja waga i tak przyrosła. Przed 27.12. ważyłem 74 kg, a dzisiaj pokazało mi... 77kg.
Do głowy mi przychodzą dwie wersje: albo po redukcji mam nadmiar skóry (choć dziwi mnie takie nagłe pojawienie się, ten ból i nagły przyrost wagi), albo zatrzymanie wody w związku z jakimś stanem zapalnym spowodowanym przesadzeniem z treningiem. Czy ktoś miał może podobne doświadczenie? Co z takim fałdem w ogóle teraz robić? Przeczekać ?
Do głowy mi przychodzą dwie wersje: albo po redukcji mam nadmiar skóry (choć dziwi mnie takie nagłe pojawienie się, ten ból i nagły przyrost wagi), albo zatrzymanie wody w związku z jakimś stanem zapalnym spowodowanym przesadzeniem z treningiem. Czy ktoś miał może podobne doświadczenie? Co z takim fałdem w ogóle teraz robić? Przeczekać ?
Krzysztof Piekarz