Hej. Kobieta niska 155 wzrostu waga 50kg, moje zapotrzebowanie to ok 2300kcal. Sa ludzie co pisza ze nie potrafili by tego przejesc a dla mnie to bardzo malutko, chcialabym tak z 3500kcal miec :) mysle ze wtedy bym byla najedzona dziennie . Nie wiem jak niektorzy sa w stanie jesc 1200kcal masakra.Staram sie wybierac produkty duzo objetosciowe a malo kaloryczne, mieso podstawa takze bialka zawsze mnostwo, ale i tak ciezko zeby zapelnic brzuch. Jem dwa posilki bo wtedy przynajmniej jestem jako tako najedzona, nie wyobrazam sobie jesc 4-5 posilkow po 400-500kcal jeden przeciez to kot wiecej zje. Czesto jest tak, ze zjem posilek 1200kcal i za 1h moglabym kolejny wcisnac. Cukier i inne badania hormonalne i wszystkie podstawowe sa wporzadku. Jak jadlam z 2800kcal to i byly dni ze bylam pelna,ale waga szla do przodu jednak bo bylam na surplusie i te 1kg na miesiac dochodzilo.
Jakies rady?
Jakies rady?
Krzysztof Piekarz