Hej,
dokładnie 15.01 rozpocząłem redukcję( po długiej przerwie od jakiejkolwiek aktywności fizycznej) przez ten okres nie opuscilem zadnego treningu ( a sa to 3xfbw+po kazdym 30 minut kardio + jedno osobne kardio 35 min, intensywnosc treningu na poczatku byla bardzo mala, ale widze progres z treningu na trening zarowno jesli chodzi o silownie jak i o kardio, ktore na razie i tak jest tylko chodzeniem po biezni predkosc 6, dodaje powoli tylko wznos) dieta trzymana sztywno wszystko jest liczone co laduje na talerzu a jest to 2700 kcal B210 W 285 T 80. Generalnie poki co nie bylem chyba ani razu glodny, a wrecz moge powiedziec ze sa dni gdzie dopycham sie juz na sile( co mnie bardzo dziwi bo moj wczesniejszy tryb zycia przed kilka lat to bylo smieciowe jedzenie codziennie minimum kilka piwek, mysle ze spokojnie robilem 4-5 tys kcal dziennie a przy weekendzie jeszcze wiecej) moja aktywnosc po za silownia jest slaba, sa dni pewnie gdzie nie przekrocze 5000 krokow. Ponizej wklejam wage na starcie i po 2 pomiarach wraz z obwodami ciala. I tutaj moje najwazniejsze pytanie co robic dalej ? Generalnie cos leci ale nie jest to zawrotna liczba przy obecnym rezimie treningowym i silowym stad moje pytanie czy juz cos ucinac z kcal ? Plan mam taki zeby teraz za tydzien sie pomierzyc( teraz robilem co 2 tyg) i jesli nie zejdzie nic to ucinac, co o tym wszystkim myslicie i co byscie mi doradzili ?
dokładnie 15.01 rozpocząłem redukcję( po długiej przerwie od jakiejkolwiek aktywności fizycznej) przez ten okres nie opuscilem zadnego treningu ( a sa to 3xfbw+po kazdym 30 minut kardio + jedno osobne kardio 35 min, intensywnosc treningu na poczatku byla bardzo mala, ale widze progres z treningu na trening zarowno jesli chodzi o silownie jak i o kardio, ktore na razie i tak jest tylko chodzeniem po biezni predkosc 6, dodaje powoli tylko wznos) dieta trzymana sztywno wszystko jest liczone co laduje na talerzu a jest to 2700 kcal B210 W 285 T 80. Generalnie poki co nie bylem chyba ani razu glodny, a wrecz moge powiedziec ze sa dni gdzie dopycham sie juz na sile( co mnie bardzo dziwi bo moj wczesniejszy tryb zycia przed kilka lat to bylo smieciowe jedzenie codziennie minimum kilka piwek, mysle ze spokojnie robilem 4-5 tys kcal dziennie a przy weekendzie jeszcze wiecej) moja aktywnosc po za silownia jest slaba, sa dni pewnie gdzie nie przekrocze 5000 krokow. Ponizej wklejam wage na starcie i po 2 pomiarach wraz z obwodami ciala. I tutaj moje najwazniejsze pytanie co robic dalej ? Generalnie cos leci ale nie jest to zawrotna liczba przy obecnym rezimie treningowym i silowym stad moje pytanie czy juz cos ucinac z kcal ? Plan mam taki zeby teraz za tydzien sie pomierzyc( teraz robilem co 2 tyg) i jesli nie zejdzie nic to ucinac, co o tym wszystkim myslicie i co byscie mi doradzili ?
Krzysztof Piekarz

