Witam temat jak widać dotyczy mojego progresu na ławce więc do rzeczy. Moja historia na ławce jest dosyć krótka zacząłem przy maks 70 kg i wadze 65.5 wszystko szło nawet dobrze widać było że klatka rośnie i jest progres po może jakiś 3 tygodniach mój maks wynosił 75kg i ważyłem 68 wszytsko przy wzroście 177cm. I tu zaczął się robić problem nowa bariera 76kg z tygodnia ja tydzień mnie łamała wydaje się nie możliwa to przebicia i tak przez juz 2 tygodnie stoje w miejscu przy 2xtreningu klatki+trica w tygodniu .
Nie wiem do końca z czego to wynika,jeśli chodzi o siłownię jestem mniej wiecej oczytany i wiem że niektórzy juz by brali kreatynę, ale uważam że nie ma to sensu narazie, że lepiej by było zrobić jakąś podstawę siłową np 80kg i później wspomóc się kreatyna. Jesli chodzi o jedzenie to jem tak samo od początku mojej przygody z regularnością ciężko ale kalorie staram się trzymać i staram się dużo spać bo podobno najlepsze na regenerację. Niestety mój tryb życia jest bardziej nocny i raczej duzo snu nie potrzebuje do normalnego funkcjonowania ,ale przez mój tryb nocny i wczesne wstawanie najbardziej wygodna mi opcja to 5h od nocy do rana o drugie 5h gdzieś po obiedzie i wieczorem trening. Liczę na szybką odpowiedź pozdrawiam. Mogę dodać jeszcze że wcześniej tak naprawdę wszystko szło pięknie progres po progresie teraz max strasznie się waha i pomimo tego ,że podniosłem raz 75kg to wydaje mi się że ciężko by mi to było powtórzyć i waha się gdzieś między 73/74 kg
Pozdrawiam
Nie wiem do końca z czego to wynika,jeśli chodzi o siłownię jestem mniej wiecej oczytany i wiem że niektórzy juz by brali kreatynę, ale uważam że nie ma to sensu narazie, że lepiej by było zrobić jakąś podstawę siłową np 80kg i później wspomóc się kreatyna. Jesli chodzi o jedzenie to jem tak samo od początku mojej przygody z regularnością ciężko ale kalorie staram się trzymać i staram się dużo spać bo podobno najlepsze na regenerację. Niestety mój tryb życia jest bardziej nocny i raczej duzo snu nie potrzebuje do normalnego funkcjonowania ,ale przez mój tryb nocny i wczesne wstawanie najbardziej wygodna mi opcja to 5h od nocy do rana o drugie 5h gdzieś po obiedzie i wieczorem trening. Liczę na szybką odpowiedź pozdrawiam. Mogę dodać jeszcze że wcześniej tak naprawdę wszystko szło pięknie progres po progresie teraz max strasznie się waha i pomimo tego ,że podniosłem raz 75kg to wydaje mi się że ciężko by mi to było powtórzyć i waha się gdzieś między 73/74 kg
Pozdrawiam


Krzysztof Piekarz
