mowisz o rozciaganiu...dobrze ale "wyjatek potwierdza regule".jak uwarzasz.szanuje twoje zdanie,jezeli chcesz cwiczyc przy muzyce to spoko,ale w japonii skad sie wywodzi karate i np.w korei (tkd) wiedza chyba najlepiej o sztukach trenowanych takze przez nas w naszym kraju i znajdz mi jeden osrodek tam gdzie chociaz jedna osoba cwiczy z walkmanem itp.nie znajdziesz bo oni potrafia dzieki ciezkim treningom z siebie czerpac wszystko co potrzebne,a my tez do tego dazymy tak samo i czas pokaze kto jak cwiczyl...jezeli masz duze aspiracje to napewno mialbys ogromna satysfakcje jezeli bedziesz trudy trningu przelamywal sam bez zadnych pomocy (nie wspomne ze postepy tez sa lepsze bo skupiasz sie wtedy na technice a nie podswiadomie na muzyce).jezeli chodzi o druga wypowiedz to watpie zby w podczas dyskoteki w czasie bojki ktos pod wplywem stresu z tym zwiazanego (chyba ze jest nietrzezwy) skupial choc troche swa uwage na muzyce i czy ona wtedy ma wogole jakies znaczenie...pozdro

- Emerytowany Doradca w "Stylach Tradycyjnych"