Jestem jeszcze nie zdystansowany do zakonczonych ME w Nymburgu,mimo wszystko moge coś tam napisac ,jak wiecie zajeliśmy 2 miejsce dróżynowo przegralismy jak zwykle za Ruskimi, co mnie już zaczyna irytowac,jedno zloto pięc srebrnych jedno czwarte i dwa 6 .Nie byl to nasz sklad maksymalny zabraklo tym razem Stanaszka,Wełny czy Mirowskiego ,i każdy z nich miaby medal niestety nie złoty,a tylko takie mogą dać możliwośc wygrania z Ruskimi,mimo wszystko cieszmy się z tego co mamy ,a mamy niezłe zaplecze skoro takich brakow kadrowych chłopaki zdobyli to co zdobyli,jak zwykle z formą czy bez J.Olech wygral i wielkie mu dzięki za to co robi, bo nie sztuka wygrac mając wspaniala forme,a nie miec i wygrać !co świadczy tylko o niezwykłej klasie Jarka.Bardzo blisko zlota tym razem byl Spychala, niestety spalone drugie podejście martwego ciągu DO 295 odebrało nam możliwośc kontrolowania walki o zloto ,w wyniku czego stworzyla się sytuacja że zaryzykowaliśmy 2 albo 4 miejsce w przypadku podniesienia lub nie 297,5 udało sie i spychala zostal po raz pierwszy vickiem.Jak zwykle znakomity start zanotowal J.Wegiera zaliczał prawie wszystko ,pokazując przy tym super tecnike i możliwości, a przeciwnika miał nie byle jakiego, w 3 podejściu Janek zaatakowal 312,5 w m.ciągu cieżar dociagął do kolan a to dawało zloto,Śledzik jak zwykle zrobil swoje czyli zaprezentował bardzo wysoki poziom wyrównal swoj R.P zdobywając niezagrożenie 2 miejsce ,myśle że stac go było na 630kg ale bardzo surowe sedziowanie w tej wadze zweryfikowało wyniki .Wszołka tym razem pokazal naprawde dobry trojbój startował pewnie i zrobil niezly wynik ,szkoda że bez rywalizacji,ale to już nie jego wina myśle że teraz jest w niezlej rozterce 52 czy 56 bede go namawiał na 56,Wilk przyjechał z nastawieniem zdobycia medalu byle jakiego ,i go zdobyl ,co napewno go zadowolilo,mnie nie ,dlatego ze ze popada w minimalizm bo stać go o walke z każdym, musi tylko pare rzeczy zmienic,mentalnosc,może doradcow treningowych,w każdym razie zdobyl medal i chwała mu za to,P.Pracownik !wiem ze byl rozczarowany swoim startem,ja uważam ze powrot jego do rodziny trójbojowej byl ze wszechmiar udany ,zaliczyl przy naprawde ostrym sędziowaniu 695kg i maly pech w ciągu spowodowal że nie zdobyl medalu,pokazal ze stać go na walke o medale a to ze w tak krótkim czasie osiągnoleś tyle to świadczy o twoim talencie i o drodze która cie jeszcze czeka, w każdym razie jestes kadrze potrzebny,Kopienka zostawil 90- tke Wilkowi bo w 100 -tce pachniało medalem niestety w ostanim momencie przeszli co niektórzy i bylo po herbacie, a szkoda bo Karol naprawde mógl namieszac w 90 i gdyby nie kontuzja grzbietu to bylo by bardzo ciekawie bo 330+197,5+342,5=770 i srebro !ale to tylko gdybanie najważniejsz ze Karol nie poddaje się zwietrzyl swoją szanse i bedzie walczyl,i został nam nasz Megasior tym razem mnie przekonal że kiedyś tę tone zrobi,a tak serio to Sław gdyby nie troszke za plytki sied na 340 miał szanse przekroczyć 900, bo 355 prawie wciągąl,napewno uwierzyl w siebie bo tego mu chyba brakowalo,
Stanaszek nie startował bo zrobil sobie przerwe do M.Ś zasłużył sobie jak nikt,Mirowski jest na szkole i nie mogl startować co nie znaczy że zrezygnował, wręcz przeciwnie no i Wełna napewno kawka , werona i s.mi...a nie posiadaja się ze szczęscia ze Krzysiek ma problem z badaniami, trwa procedura wyjaśniająca,i nie wiem jak to się skończy wyrokow nie stawiam ,mogę tylko współczuc jemu i jego rodzinie bo wiem ile dał z siebie żeby to osiągnąć co ośiągnąl napewno medal na MŚ ZDOBYŁ NA CZYSTO BO GO BADALI,a teraz nakoksowal go Szymkowiak i tyle,ale przyjacioł poznaje się w biedzie pani werono,kawko i miricho.I na koniec chciałem podziękować calej ekipie za wyniki sportowe jak i pozasportowe było super!