Mam 18 lat i od 2 lat nie uprawiam żadnego sportu, mam zwolnienie z W-Fu, dlatego chcę zacząć coś ćwiczyć, ale nie chcę, by to była siłownia. Znalazłem w internecie, że trening na skakance jest dobrą opcją, przy okazji spala najwięcej kalorii. W zasadzie to myślałem, że skakanka to tylko zabawka dla dzieci, a z filmiku od WK na Youtube dowiedziałem się o różnych możliwościach skakania.
Na początku to męczę się już po kilku minutach, jak często w tygodniu powinienem ćwiczyć, żeby było optymalnie?
I tylko takim treningiem mam szansę po, nie wiem, kilku miesiącach pozbyć się trochę tłuszczu z ciała? Ważę 72 kg przy wzroście 176, ale mam chude ręce i klatkę piersiową, a gruby brzuch. Wiem, że ważna jest dieta - nie jem fast foodów czy nie piję kolorowych napojów, ale nie chcę liczyć kalorii w każdym posiłku, nie wystarczy jedzenie małych porcji, tylko wtedy gdy czuję już głód?
Na początku to męczę się już po kilku minutach, jak często w tygodniu powinienem ćwiczyć, żeby było optymalnie?
I tylko takim treningiem mam szansę po, nie wiem, kilku miesiącach pozbyć się trochę tłuszczu z ciała? Ważę 72 kg przy wzroście 176, ale mam chude ręce i klatkę piersiową, a gruby brzuch. Wiem, że ważna jest dieta - nie jem fast foodów czy nie piję kolorowych napojów, ale nie chcę liczyć kalorii w każdym posiłku, nie wystarczy jedzenie małych porcji, tylko wtedy gdy czuję już głód?
Krzysztof Piekarz