Wietam, od 9 miesięcy staram się zbudować nieco masy. Z 60kg (koniec redukcji po zrzuceniu dużego balastu) na chwilę obecną jest 72kg (zdjęcie w załączniku). Chciałbym podciąć parę kg, odpocząć troche od jedzenia itp. Stąd też mam pytanie: co sądzicie o metodzie redukcji. Lepiej będzie klasycznie zacząć obcinać po 200kcal obserwując zmiany czy metodą mini-cut obciąć większą pulę ma raz 500-700kcal? "Zero" wynosi ok 2700kcal (sprawdziłem - przez dwa tyg waga raczej stała w miejscu). Pozdro!


Krzysztof Piekarz
