Hej,
wiadomo, że do redukcji tkanki tłuszczowej potrzebny jest deficyt kaloryczny, słyszałam/czytałam to wiele razy, ale nikt nigdy nie powiedział mi czy kalorie powinnam liczyć uwzględniając spontaniczną aktywność i aktywność treningową?
Moje zero kaloryczne wynosi 1675 kcal, czy mam po prostu jeść mniej, np 1400 kcal bez uwzględniania spalonych kcal w ciągu dnia?
Chyba coś robię źle, redukcja mi niezbyt idzie, ogólnie jestem na redu od 3 maja tego roku, ćwiczę co trzeci dzień, dość ciężko (podciągania na drążku, przysiad z obciążeniem, pompki, planki, wznosy nóg w zwisie), do tego staram się utrzymywać aktywność typu 8-10 tys kroków dziennie (to moje kardio w dni "nietreningowe" lub jakiś rower min. godzinę dziennie), białko 1,5g/kg masy ciała, ogólna kaloryka to ok 1300-1400 kcal dziennie, czasem mniej, czasem dobijam do 1500 ale mimo wszystko jest deficyt, wszystko co spożyte (nawet mleko do kawy) wliczone w kalorykę i masa prawie nie spada, czy to może być retencja? to już prawie trzecu miesiąc a zleciało z 62 kg do 58,3, trochę wg mnie mało jak na 3 miesiące deficytu.
Pozdro
wiadomo, że do redukcji tkanki tłuszczowej potrzebny jest deficyt kaloryczny, słyszałam/czytałam to wiele razy, ale nikt nigdy nie powiedział mi czy kalorie powinnam liczyć uwzględniając spontaniczną aktywność i aktywność treningową?
Moje zero kaloryczne wynosi 1675 kcal, czy mam po prostu jeść mniej, np 1400 kcal bez uwzględniania spalonych kcal w ciągu dnia?
Chyba coś robię źle, redukcja mi niezbyt idzie, ogólnie jestem na redu od 3 maja tego roku, ćwiczę co trzeci dzień, dość ciężko (podciągania na drążku, przysiad z obciążeniem, pompki, planki, wznosy nóg w zwisie), do tego staram się utrzymywać aktywność typu 8-10 tys kroków dziennie (to moje kardio w dni "nietreningowe" lub jakiś rower min. godzinę dziennie), białko 1,5g/kg masy ciała, ogólna kaloryka to ok 1300-1400 kcal dziennie, czasem mniej, czasem dobijam do 1500 ale mimo wszystko jest deficyt, wszystko co spożyte (nawet mleko do kawy) wliczone w kalorykę i masa prawie nie spada, czy to może być retencja? to już prawie trzecu miesiąc a zleciało z 62 kg do 58,3, trochę wg mnie mało jak na 3 miesiące deficytu.
Pozdro
Krzysztof Piekarz