Witam serdecznie, mam zapytanie co do suplementów aczkolwiek, może i w pewien sposób odżywiania.
O sobie, mam 33lata, od ponad 15 lat trenuje sporty walki. Wzrost 183, waga ~85kg. Suplementów trochę spróbowałem, ale cyklicznie jakoś z 10 lat temu :)
Staram się dosyć pilnować "michę", wiadomo, przed startami wygląda to lepiej :)
Ale do brzegu, bywam przemęczony tak, że libido niestety jest bez szału, na ten jeden raz jest bardzo dobrze, ale następny jest bardziej wymagający dla mnie (mam wymagającą żonę:) )
Czytałem o AAKG, ostatnio wypiłem kilka shotów, czułem, że jest znacznie lepiej, aczkolwiek na treningu był dramat z "pompą"
W SW pompa to zło.
Co polecacie w tej męskiej sprawie?
Do tego, trochę już kontuzji człowiek miał, dalej chce trenować ale coraz częściej pojawiają się kontuzje, od skręconych kostek do "naderwanych" nadgarstków. W zasadzie nie ma stawu, który kiedyś tam, nie ucierpiał. Jak wygląda sprawa z tymi suplami na stawy, bo badania im przeczą?
Warto ?
Korzystam z usług fizjoterapeutów, masażystów, ale wiadomo, to jest zbyt kosztowne w "dużym" mieście :)
Dziękuje za powagę i podpowiedzi:)
O sobie, mam 33lata, od ponad 15 lat trenuje sporty walki. Wzrost 183, waga ~85kg. Suplementów trochę spróbowałem, ale cyklicznie jakoś z 10 lat temu :)
Staram się dosyć pilnować "michę", wiadomo, przed startami wygląda to lepiej :)
Ale do brzegu, bywam przemęczony tak, że libido niestety jest bez szału, na ten jeden raz jest bardzo dobrze, ale następny jest bardziej wymagający dla mnie (mam wymagającą żonę:) )
Czytałem o AAKG, ostatnio wypiłem kilka shotów, czułem, że jest znacznie lepiej, aczkolwiek na treningu był dramat z "pompą"
W SW pompa to zło.
Co polecacie w tej męskiej sprawie?
Do tego, trochę już kontuzji człowiek miał, dalej chce trenować ale coraz częściej pojawiają się kontuzje, od skręconych kostek do "naderwanych" nadgarstków. W zasadzie nie ma stawu, który kiedyś tam, nie ucierpiał. Jak wygląda sprawa z tymi suplami na stawy, bo badania im przeczą?
Warto ?
Korzystam z usług fizjoterapeutów, masażystów, ale wiadomo, to jest zbyt kosztowne w "dużym" mieście :)
Dziękuje za powagę i podpowiedzi:)
Krzysztof Piekarz