Z treningiem siłowym związane są niezliczone mity, przesądy i wykształcił się nawet system bliski wierzeniom religijnym. Wielokrotnie cytowałem błędne porady, uproszczenia i ewidentne kłamstwa, które spotyka się u bywalców siłowni. Kto opowiada podobne tezy? Zwykle człowiek, który chodzi na siłownię wiele lat, trenuje głównie biceps, triceps i klatkę piersiową, korzysta z suwnicy Smith'a, nie trenuje nóg i grzbietu (jeśli już, to tylko symbolicznie, na maszynach) i nie jest w stanie podciągnąć się 10 razy na drążku. Oto zbiór najcenniejszych porad od "siłowniowych" ekspertów

1. Pamiętaj, by nie trenować nóg. Nogi trenujesz wtedy, gdy chodzisz na spacery z ukochaną, z psem na spacer lub na zakupy. Długotrwałe chodzenie to aeroby, a „cardio” jest szkodliwe dla przyrostów masy. Z pewnością odpadają przysiady (bo „niszczą kolana”), a już na pewno przysiady pełnozakresowe. Ogólnie ćwiczenia w pełnym zakresie ruchu nie mają przecież sensu.

2. Jeśli trenujesz nogi, to pamiętaj, by założyć tyle obciążenia, by nie być w stanie wykonać nawet połowicznego przysiadu. Im masz więcej na gryfie, tym jesteś lepszy. Wtedy wszyscy wiedzą, że tu trenuje ten jedyny, prawdziwy „animal”. Przysiady pełnozakresowe są dla leszczy. Doskonałym rozwiązaniem jest suwnica. Zakładaj całe obciążenie, jakie masz w klubie, śmiało. Pełny zakres ruchu, rozciągniecie i następnie spięcie mięśni, są zbyteczne. Ciężar załatwia temat.

3. Im większy ciężar, tym lepsze przyrosty masy. To udowodnione! Pamiętaj, że obciążenie 200 kg w 5 powtórzeniach, w zakresie 10 cm w przysiadzie, jest bardziej anaboliczne, niż 10 powtórzeń pełnozakresowych z ciężarem 120 kg. Jednak, jeśli chodzi o wyciskanie sztangi leżąc, to zakładanie więcej, niż 60 kg jest niebezpieczne dla zdrowia.

4. Odbijaj ciężar od klatki piersiowej. W wyciskaniu nie liczy się wcale faza ekscentryczna ruchu, zrzucaj ciężar z pełnym impetem na klatkę, może akurat coś złamiesz. Mięśnie nie lubią być rozciągane, liczy się tylko to, ile możesz wycisnąć. Pamiętaj, im więcej wyciskasz, tym lepszym samcem alfa jesteś. Zresztą, warto korzystać z asekuracji, bo wtedy jesteś w stanie użyć ciężaru większego, niż byłbyś w stanie podnieść samodzielnie.

5. Nie ma żadnego znaczenia forma przy wyciskaniu. Najlepiej odrywaj pośladki – od najlżejszych serii po końcowe, obowiązkowo odbijaj ciężar od klatki piersiowej, zalecane jest też maksymalne prostowanie łokci („anabolizm dla stawów”) oraz chwyt wąski na jakieś 15 cm.

6. Nie ma sensu trenować grzbietu. Przecież możesz ten czas spożytkować na trening klatki piersiowej, bicepsa i tricepsa. A jeśli już chcesz trenować m. grzbietu, to najlepiej tylko na maszynach. Nie zapomnij wyizolować górnej części grzbietu, np. zakładając na maszynę (przyciąganie rączki wyciągu do klatki piersiowej) ciężar mniejszy, niż używasz do treningu bicepsa.

7. Zakładaj pas na samym początku treningu. Stabilizacja jest potrzebna, szczególnie do treningu bicepsa i tricepsa. Ponadto pas podwyższa prestiż ćwiczącego. Od razu widać, że masz do czynienia z fachowcem. Im bardziej fantazyjny pas, tym większy prestiż danej osoby.

8. Trenuj biceps codziennie, inaczej zaniknie. Korzystne jest codzienne bombardowanie ramion dziesiątkami serii prostowania i uginania ramion. Pamiętaj, iż nogi trenujesz codziennie, samo wstawanie z łóżka jest już formą treningu.

9. Wydzieraj się. Ile razy mam to powtórzyć? Im jesteś większy, tym bardziej powinieneś krzyczeć. Filmy z „National Geographic” czy „Discovery Channel” o dzikich bestiach to przy tym pestka. Im mniejsza partia mięśniowa, tym silniejsza powinna być emisja wokalna.

krzyk siłownia

10. Zawsze rzucaj ciężarami. Pamiętaj, iż to szokuje mięśnie, a więc powoduje silniejsze przyrosty masy mięśniowej.

11. Uginania ramion wykonujemy tylko na podeście do podnoszenia ciężarów lub w klatce do robienia przysiadów. W ten sposób chronisz przed nieuniknioną kontuzją osoby, które chciałyby trenować nogi lub grzbiet. Poza tym gryf olimpijski wcale nie ma żadnego związku z podnoszeniem ciężarów, to kłamstwo. Najlepiej taki gryf nadaje się do trenowania bicepsa, szczególnie, jeśli nie nakładasz na niego żadnego obciążenia.

12. Pamiętaj, nie ma żadnego znaczenia, co jesz, ile wody pijesz, ile godzin śpisz! Możesz jeść tylko żelki i popijać piwo. 2-3-krotnie większa porcja przedtreningówki spowoduje, iż to będzie trening życia!

13. Im masz większy brzuch, tym lepiej. Dla „maksymalizowania przyrostów masy” doskonale nadają się duże porcje węglowodanów przed, w trakcie i zaraz po treningu (najlepiej jeszcze w szatni). Nie daj się zwieść, napoje cola też doskonale odżywiają mięśnie oraz pobudzają umysł. Równie korzystne są soki owocowe (100% lub z koncentratu).

14. Do budowania masy wcale nie potrzeba tłuszczów, one tuczą. Tak naprawdę możesz dostarczać tylko białko oraz węglowodany przed, w trakcie i po treningu. Wszyscy wiemy, iż mięśnie potrzebują 400 g protein dziennie, a niekorzystne jest dostarczanie tłuszczów. Ogólnie, im więcej protein, tym lepiej. Dzień zaczynaj od 200 g odżywki białkowej z porcją kurczaka - to gwarantuje anabolizm na wiele godzin. Po treningu kolejne 200 g odżywki i solidna porcja jajek.

15. Tak naprawdę ciężki trening bicepsa i tricepsa wymaga ciągłego dowozu energii. Zalecane jest spożycie posiłku (ang. intra-workout) nawet między kolejnymi seriami na modlitewniku czy prostowania ramion stojąc. Najlepiej, aby był to posiłek wysokowęglowodanowy, zawierający węglowodany o szybkiej kinetyce – dodatkowe centymetry w pasie są zawsze w cenie. Poza tym za miesiąc możesz się pochwalić, że ważysz kolejne 5-7 kg więcej, rośniesz, czyli jesteś super zawodnikiem.

16. Stosuj tylko wymuszone powtórzenia, częściowe powtórzenia oraz ćwiczenie do kompletnego załamania ruchu. Najlepiej, jeśli od pierwszego powtórzenia asekurant (np. przy wyciskaniu) lekko pomaga Ci w fazie koncentrycznej ruchu. Jeśli widzisz, że asekurant za lekko wykonuje martwy ciąg (w czasie Twojego wyciskania leżąc) to dołóż ze 30-40 kg na gryf. Mięśnie rosną tylko wtedy, gdy są mocno przeciążane, pamiętaj!

17. Udzielaj porad na siłowni, najlepiej największym osobnikom. Masz status eksperta w dziale doping, trening oraz konto na wszystkich znanych grupach na Facebooku, więc wiesz o czym mówisz.

18. Co tydzień zmieniaj plan treningowy, progresja oraz stosowanie jednego schematu treningowego dłuższy czas nie mają sensu. Szokuj mięśnie, najlepiej zmieniając ćwiczenia tak często, jak tylko się da.

19. Z pewnością odkładanie ciężarów na swoje miejsce nie jest rozsądne. Nie możesz się przecież przetrenować, a martwy ciąg oraz praca nogami nie są zdrowe dla wzorowego kulturysty. Poza tym obsługa siłowni niech trochę zapracuje na swoje pensje.

20. Dziewczyny trenujące na siłowni to idealny obiekt na sprawdzanie umiejętności podrywacza. Podryw najlepiej działa, gdy dziewczyna jest w trakcie swojej najcięższej serii. Najlepiej, jeśli zorientujesz cały swój trening wokół damskiej części klubu - to podbija stężenie testosteronu.

podrywacz siłownia

21. Sterydy są zdrowe, im więcej tym lepiej. Jeśli bierzesz tygodniowo mniej, niż 1 g „towaru” to jesteś leszczem.

22. Najlepsze rekordy robi się na kacu, więc nie żałuj sobie niczego w weekend, raz się żyje.

23. Doskonałym sposobem na regenerację jest regularne picie piwa, słabsze odmiany możesz zacząć sączyć już pod koniec treningu.

24. Poświęć 45 minut w czasie treningu na śledzenie innych trenujących, publikuj motywujące teksty i grafiki, oznaczaj osoby spotkane na siłowni. To na pewno zaprocentuje większymi przyrostami.

25. Między seriami spinaj mięśnie, to doskonale wpływa na hipertrofię. Mięśnie to maszyna, która nie wymaga żadnego odpoczynku.

Na zakończenie: choćbyś nie wiem, jak ciężko trenował, na koniec treningu zawsze możesz wykonać jeszcze jedną serię uginania ramion.

Te i inne rady pozwolą Ci na osiągnięcie wymarzonej sylwetki.