Wiem o kogo i o co chodziło -tylko ,że tak to można o każdym z czołówki napisać.
Rywalizacja w sporcie jest między zawodnikami a nie między zawodnikiem a sędziami.
Piechowiak odniósł kilka sukcesów na zagranicznych zawodach-oczywiście można zaraz zarzucić,że obsada była słaba itp.
A wystarczyło także tam pojechać,choćby jako kadra B na własny koszt i tam powalczyć.
Poprzednio się mówiło,że jak z Olimpu to mają fory,jak od Słodkiewicza to mają fory,jak od Iksińskiego to mają fory.
Tylko warto wziąć pod uwagę,że ci co sędziują,zawodnicy i trenerzy-wszyscy się w jakimś stopniu znają,czasem współpracują itp
Nie ma nikogo z innej planety :)
Co do zakazu startu w innych federacjach-w IFBB ma to sens z prostych powodów:
-wytypowana kadra jeździ na zawody zagraniczne gratis-związek im to opłaca -koszty nie są małe przelot hotel,opłaty itp
-utytułowani zawodnicy dostają stypendia,mają też różne szkolenia,obozy itp gratis
Trochę nie fair byłoby,by startowali w innych federacjach,mając tu takie bonusy.
Porobiło by się jak z piłkarzami-grają w klubach zarabiając miliony a tu nagle ich ciągną za grosze na jakieś mistrzostwa Europy i świata :)
I potem grają jak grają-na 30 % :)
Jest też inna sprawa-wielu polskich kulturystów próbowało sił na zawodach innych federacji,gdy mieli bany w IFBB i jakoś wrócili z powrotem do IFBB-to chyba też bardzo wiele mówi?
