Szacuny
0
Napisanych postów
4
Wiek
23 lat
Na forum
7 lat
Przeczytanych tematów
116
Witam,
Mam takie pytanie odnośnie podziału kalorii.
Ponieważ w święta zamierzam się nie ograniczać z jedzeniem, to tydzień przed i parę dni po świętach wprowadzę sobie deficyt. Dzięki temu przez te dwa tygodnie zjem minimalnie więcej jak wynika z mojego normalnego zapotrzebowania.
I główne pytanie to: czy to jest dobry pomysł, rozkładać tak sobie kalorie na takim odstępie czasu?
Oczywiście w dni z deficytem makroskładniki będą przytrzymywane na dobrym poziomie.
Szacuny
870
Napisanych postów
2957
Wiek
40 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
94654
To są święta mało kto się przejmuje kcal. Ile złapiesz fatu w 2 dni nawet jak będziesz jadł po 10 tyś kcal 1 kg? Zgubisz to w tydzien reszta to bedzie woda. Nie rozumiem przejmowac sie czyms takim. Zawody masz w styczniu?
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
35333
Napisanych postów
27784
Wiek
45 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
288262
W swieta sie nie liczy kcal :) Tzn liczy sie ale nei zwraca sie uwagi na to ile więcej ich się zje .Ja Licze tylko dla wlasnej ciekawości ile udało mi się nabić ponad korek :)
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6373
Napisanych postów
79320
Wiek
42 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
774976
Przecież nie zjesz nie wiadomo jakiej ilości kalorii, żeby była konieczność ograniczania tydzień wcześniej. Jeden, czy dwa dni niewiele zmienią w dłuższej perspektywie.
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Wiek
23 lat
Na forum
7 lat
Przeczytanych tematów
116
Nie będę liczyć kalorii w święta, aż takim maniakiem nie jestem ;) Zawodów też nie mam, gram w koszykówkę, co prawda. Ale w sumie nie o to chodzi, po prostu chcę sobie zrobić ten deficyt przed, żeby podczas świąt móc się przysłowiowo "nażreć" i nie mieć potem wyrzutów sumienia, że się za dużo zjadło (u mnie byt takie wystąpiły, wiem to) i nie chcę przy stole mieć dylematu: "Zjeść ten kawałek sernika/parę pierogów więcej, no kurcze już trochę mam zjedzonego tego żarcia", czegoś takiego chcę uniknąć, jak będę mieć na coś ochotę to zjem. A właśnie ten deficyt przed świętami zapewni mi luz psychiczny. Może podchodzę do tego zbyt poważnie, wiem, nie jestem zawodnikiem sportów sylwetkowych, ale już tak mam. Jedyne na czym mi zależy to spędzić super święta, bez jakichkolwiek dylematów jedzeniowych itp.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
35333
Napisanych postów
27784
Wiek
45 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
288262
Katejoz
Nie będę liczyć kalorii w święta, aż takim maniakiem nie jestem ;) Zawodów też nie mam, gram w koszykówkę, co prawda. Ale w sumie nie o to chodzi, po prostu chcę sobie zrobić ten deficyt przed, żeby podczas świąt móc się przysłowiowo "nażreć" i nie mieć potem wyrzutów sumienia, że się za dużo zjadło (u mnie byt takie wystąpiły, wiem to) i nie chcę przy stole mieć dylematu: "Zjeść ten kawałek sernika/parę pierogów więcej, no kurcze już trochę mam zjedzonego tego żarcia", czegoś takiego chcę uniknąć, jak będę mieć na coś ochotę to zjem. A właśnie ten deficyt przed świętami zapewni mi luz psychiczny. Może podchodzę do tego zbyt poważnie, wiem, nie jestem zawodnikiem sportów sylwetkowych, ale już tak mam. Jedyne na czym mi zależy to spędzić super święta, bez jakichkolwiek dylematów jedzeniowych itp.
Z takim podejściem to ty nie zaznasz luzu psychicznego :) . Zależy o jakich skokach myślisz w jedną i drugą strone ( pisząc nażreć się :) )ale dla organizmu na zdrowie to nie wyjdzie . ..Jeśli zależy ci żeby spędzić super święta to nie zaprzataj sobie głowy kaloriami w tym okresie . .Szkoda zdrowia :):)
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
8976
Napisanych postów
84044
Wiek
50 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
710495
Trzeba wyluzować a święta to akurat dobry czas . Trzeba odpocząć fizycznie i psychicznie . Czasem trzeba zrobić jeden krok w tył żeby potem 3 do przodu