Witam,
Jakiś czas temu zmieniłem dietę na Rotację Węglami i zrobiłem na niej redukcję.
Teraz chcę wskoczyć tym sposobem na masę i mam pytanie.
Nie chcę się szybko zalać więc postanowiłem „łagodnie” zwiększać kalorię i co tydzień dodaję 10% węgli i 5% tłuszczy. Białko utrzymuję na stałym poziomie cały czas – 2,2g/kg.
Tłuszcze przy redukcji miałem na poziomie 60g dziennie. Teraz co tydzień dokładając około 5g mam sytuację taką, że węgle w dniu Średnich i Wysokich mam sporo powyżej poziomu białka a tłuszczy jeszcze brakuje. W założeniach „masówki” z Rotacją Węglami mówi się żeby w dniu Średnich Węgli ilość białka = ilości węgli. Czy dalej podnosić kalorię jak to robię i gdy dojdę do nadwyżki wtedy skorygować węgle na rzecz tłuszczy czy coś zmienić?
Co sądzicie?
Jakiś czas temu zmieniłem dietę na Rotację Węglami i zrobiłem na niej redukcję.
Teraz chcę wskoczyć tym sposobem na masę i mam pytanie.
Nie chcę się szybko zalać więc postanowiłem „łagodnie” zwiększać kalorię i co tydzień dodaję 10% węgli i 5% tłuszczy. Białko utrzymuję na stałym poziomie cały czas – 2,2g/kg.
Tłuszcze przy redukcji miałem na poziomie 60g dziennie. Teraz co tydzień dokładając około 5g mam sytuację taką, że węgle w dniu Średnich i Wysokich mam sporo powyżej poziomu białka a tłuszczy jeszcze brakuje. W założeniach „masówki” z Rotacją Węglami mówi się żeby w dniu Średnich Węgli ilość białka = ilości węgli. Czy dalej podnosić kalorię jak to robię i gdy dojdę do nadwyżki wtedy skorygować węgle na rzecz tłuszczy czy coś zmienić?
Co sądzicie?
Krzysztof Piekarz
Na redukcji jakoś łatwiej o dyscyplinę